Zbiorowa certyfikacja systemów zarządzania jakością jest niemożliwa. Zasada jest prosta — jeżeli kilkanaście podmiotów nie należących do jednego właściciela wprowadza system zarządzania jakością w swoich firmach, powinny przejść ocenę certyfikacyjną oddzielnie. Nie można wspólnie certyfikować losowo firm nawet z tej samej branży, jeśli nie stanowią całości w sensie prawnym (jeden zarząd, jeden właściciel, jeden regon, jeden NIP). Żadna szanująca się firma certyfikująca nie uzna takiego „wspólnego” certyfikatu.
Oczywiście zrzeszenie, w skład którego wchodzi 50 czy 75 niezależnych podmiotów może ubiegać się o certyfikat systemu jakości. Wówczas jednak certyfikat dotyczy zarządzania w zrzeszeniu, a nie w tych firmach pojedynczo.
Z artykułu opublikowanego na stronie internetowej Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości wynika, że system będzie identyczny dla wszystkich firm. Należy jednak odpowiedzieć na pytanie, ilu będzie pełnomocników i jak będą prowadzone audyty oraz jak będą przeprowadzane zmiany w dokumentacji mając na uwadze odmienność firm.
Federacja twierdzi, że losowo będzie regulowała te zagadnienia. Z doświadczenia wiem, że jeśli coś ma być robione losowo, to nie jest robione w ogóle. Niestety, nie da się stworzyć identycznego systemu dla 50 firm nawet tej samej branży, ponieważ w każdej z nich jest inny sposób zarządzania, inne podejście do klienta i wreszcie — inny jest sposób doboru personelu, inna koncepcja stawianych im zadań i rozliczeń.
Tomasz Gudima, szef firmy doradczej Intom Systemy Jakości, ekspert Polskiego Centrum Badań i Certyfikacji