CETA nie zaszkodzi Polakom w Unii

Kanada ma ogromny potencjał produkcyjny, ale poza zbożami Unia Europejska tego nie odczuje — tak twierdzą spożywcy, którym przyjdzie się zmierzyć z nowymi rywalami

Wraz z CETA Kanada uzyska dostęp do unijnego rynku, odpowiadającego za około 80 proc. polskiego eksportu rolno-spożywczego. Czy polscy eksporterzy powinni się bać konkurencji zza oceanu? Część kanadyjskich specjalności pokrywa się z naszymi. Potencjalne pola konfliktu to mleko, drób, wieprzowina, wołowina, zboża, ryby i niektóre owoce.

Niektóre z tych obszarów zostały jednak wykluczone z wolnego handlu, niektóre ograniczone, a resztą — jak twierdzą główni zainteresowani, czyli rodzimi producenci — nie należy się szczególnie przejmować. Jeśli gdziekolwiek na terenie Europy zetniemy się z Kanadyjczykami, to prawdopodobnie w Niemczech w przypadku zbóż i w Wielkiej Brytanii, której osłabiona brexitem waluta daje mocno w kość naszym eksporterom.

Wołowina i wieprzowina: Nie ma czym się martwić

WITOLD CHOIŃSKI

prezes Związku Polskie Mięso

CETA przyznaje Kanadzie kontyngenty, które są niskie, więc nie powinny znacząco wpłynąć na konkurencję na rynku UE. W przypadku wołowiny bezcłowy import może wynieść maksymalnie 45 tys. ton, co stanowi 0,6 proc. unijnego spożycia, a w przypadku wieprzowiny — 75 tys. ton, czyli 0,4 proc. unijnego spożycia. Producenci nie mają więc powodów do zmartwień, zwłaszcza że zniesienie barier to za mało, by rozkręcić eksport z Kanady. Potrzebne są jeszcze kontakty handlowe.

Pszenica: Trzeba się bronić długoterminowo

RAFAŁ MŁADANOWICZ

prezes Krajowej Federacji Producentów Zbóż

Oprócz możliwości produkcyjnych Kanady trzeba wziąć pod uwagę potencjalny reeksport zboża amerykańskiego, bo oba kraje łączy umowa o wolnym handlu. Mówimy o potencjalnie bardzo dużych ilościach, które zależnie od kursów walutowych USD/EUR stanowią przynajmniej w krótkim okresie poważne zagrożenie dla naszych producentów. Wprawdzie gros polskiego zboża wyjeżdża poza UE, ale istotnym jego odbiorcą są np. Niemcy. Nawet chwilowe wahania kursów walut mogą rozregulować rynek. Dlatego jako producenci powinniśmy rozpocząć edukację konsumentów w sprawie zbóż GMO, w których specjalizują się Kanadyjczycy, bo tylko konsumenci, którzy odrzucą taki import, wybierając lokalnie produkowane zboża, są w stanie obronić sektor. Oczywiście to praca na lata, ale wierzę, że w długim terminie możemy odnieść sukces.

Przetwory mleczne: UE nie grozi zalew

WALDEMAR BROŚ

prezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich

Konkurencja o rynki unijne może, ale nie musi mocno się zaostrzyć po wejściu Kanadyjczyków. Z jednej strony mają przewagi cenowe — ich produkcja i przetwórstwo są znacznie bardziej skoncentrowane i pod tym względem nie jesteśmy w stanie z nimi konkurować. Z drugiej strony, wolumeny przerabianego przez nich mleka są zbyt małe, by zalać UE — przerabiają go mniej niż my. Spodziewam się raczej, że będą próbowali ugrać większe udziały w niektórych kategoriach, jak np. mleko w proszku.

Borówka amerykańska: Rywale nie mają atutów

DOMINIKA KOZARZEWSKA

prezes Grupy Producentów Owoców Polskie Jagody

Kanada to czołowy producent borówki na świecie. Większość produkcji zostaje jednak na miejscu albo trafia na rynek amerykański i nie wydaje się, żeby to mogło się zmienić. Kanadyjskie borówki nie mają czym się wyróżnić — są dostępne w tym samym okresie co europejskie,ceny też są podobne, a jakość gorsza, bo są zbierane mechanicznie. Nie bez znaczenia jest też nasza wieloletnia tradycja i renoma. Nie ma więc podstaw, by obawiać się przegranej w potencjalnej walce o rynek unijny. Może natomiast rozegrać się bitwa o Wielką Brytanię — funt jest niestabilny, rynek rozchwiany, ceny muszą wzrosnąć. To potencjalna szansa dla Kanadyjczyków. Większej konkurencji z ich strony spodziewamy się natomiast na rynkach pozaunijnych — m.in. na Dalekim Wschodzie.

Ryby i przetwory: Nieporównywalne

BOGUSŁAW KOWALSKI

prezes Graala

CETA niewiele zmieni w pozycji Kanady w UE. Głównym dostawcą ryb dla przetwórców jest Norwegia, a skala jej produkcji łososia jest nieporównywalnie większa niż Kanady, Kanadyjczycy są też przetwórcami, ale jest mało prawdopodobne, by byli w stanie konkurować z przetwórstwem unijnym, mocno rozwiniętym dzięki wysokiemu spożyciu, mającym długą historię i kontakty handlowe. © Ⓟ

Drób

Zgodnie z zapisami umowy — wyłączony z liberalizacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / CETA nie zaszkodzi Polakom w Unii