Niebieskie ptaki ludzkiej wielkości czy grające na skrzypcach kozy to jedne z tych motywów, które można spotkać albo we śnie, albo w malarstwie Marca Chagalla. Muzealnym olejnym dziełom towarzyszą też zazwyczaj nieosiągalne na rodzimym rynku ceny. Obiekty dostępne, i to w dodatku przez internet, to serie wykonywane w technikach powielanych, a więc na przykład litografie, które dom aukcyjny Christie’s wystawia do 7 maja.

Im mniej, tym lepiej
Przewidywane ceny, jakich dom aukcyjny spodziewa się za ilustracje, rozpoczynają się od 1,5 tys. USD (5,5 tys. zł), chociaż dla pracy z zielonym kozłem oczekiwana kwota to już 7-10 tys. USD (26-36,8 tys. zł).
Równowartość około 40 tys. zł to jak na grafikę sporo, zwłaszcza że za tyle można kupić na przykład pastelowy portret Witkacego. Różnice w cenach litografii nie biorą się jednak z obecności zielonego kozła, ale z wielu innych czynników, takich jak stan zachowania, sygnowanie czy wielkość nakładu.
Drukowane w masowych ilościach, niepodpisane i zniszczone prace stanowią jeden biegun oferty, a drugi to wąskie serie druków, na których artyści dodawali coś czasem odręcznie. Katalog Christie’s sytuuje się gdzieś pośrodku, prace pochodzą z niesygnowanej serii 250, uznawanej przez ekspertów za najbardziej udaną.
Płynny rynek
Trwająca 10 dni internetowa aukcja nosi tytuł „Dafnis i Chloe”, tak jak opowieść napisana prawdopodobnie na greckiej wyspie ponad 2 tys. lat temu. Chagallowi zlecono zilustrowanie historii podczas jego poślubnej podróży w te rejony, szkice i studia do grafik powstawały więc jeszcze w słonecznej scenerii dawnego Peloponezu. Litografie wykonywał natomiast we współpracy z Fernandem Mourlot.
Prace nie były też najłatwiejsze do wykonania, a żeby uzyskać ich prawie malarski efekt, oddzielnie nakładano czasem nawet 25 różnych kolorów. Opracowywana przez Chagalla przez 5 lat seria opowiada historię pełną zdrady, fatalnych zwrotów akcji i mściwych bogów, w której na końcu i tak udaje się zwyciężyć miłości.
Poza tymi uniesieniami, zaletą i jednocześnie wadą grafik Chagalla jest ich międzynarodowy rynek. Korzyść polega na tym, że klienta znaleźć możemy w wielu krajach, a minus jest taki, że przy nasyceniu rynku takimi drukami na wzrost cen czekać trzeba byłoby czasami kilkadziesiąt lat. Kupując za granicą, warto też przeczytać regulamin — tym razem Christie’s zastrzega, że po licytacji nie jest możliwy osobisty odbiór, tylko wysyłka.
Chcąc zaoszczędzić na kurierze, Chagalla można czasem licytować też w Polsce — chociaż okazji nie jest zbyt wiele, sygnowane prace zdarzają się już w cenach kilku tysięcy złotych. Inwestorom, którzy nie przeglądali jeszcze katalogów, można odświeżyć słowa, jakimi obraz komentuje w „Notting Hill” główna bohaterka — szczęście mianowicie nie jest szczęściem, jeśli nie towarzyszy mu koza grająca na skrzypcach.