PKN Orlen uważa, że cena, jaką ma zapłacić za akcje litewskiej spółki litewskiej spółki Możejki Nafta, może być renegocjowana w konsekwencji niedawnego pożaru w rafinerii w Możejkach, wynika ze środowych wypowiedzi prezesa Orlenu Igora Chalupca.
„Jak strony chcą, to wszystko może być negocjowane” – powiedział Chalupec dziennikarzom w Pradze w odpowiedzi na pytanie, czy cena za Możejki może być renegocjowana.
„Pierwsza kwestia to odpowiedź na pytanie, czy muszą [renegocjować – przyp. ISB]. Jak się okaże że muszą, to będziemy się zastanawiać, a póki co czekamy na wyniki analiz” – dodał prezes.
Chalupec podkreślił, że obecnie Orlen czeka na raport rządowej komisji ustalającej przyczyny i skutki pożaru w rafinerii w Możejkach, który ma być gotowy do 1 grudnia, oraz na wynik prac swojego doradcy i na rozmowy z ubezpieczycielami.
W ub. tygodniu Chalupec powiedział, że PKN Orlen, podobnie jak rząd Litwy i Jukos ze strony sprzedających, są zdeterminowani, by sfinalizować transakcję zakupu Możejki Nafta, ale ostateczna decyzja co do strategii przy tej transakcji – m.in. w kwestii renegocjowania ceny – zapadnie za kilka tygodni, gdy powstaną oficjalne szacunki strat i utraconych korzyści Możejek.
Według pierwszych szacunków strony litewskiej, straty Możejek wyniosły 22,4-47.5 mln USD, a utracone korzyści z powodu niepełnego wykorzystania instalacji 38 mln USD – choć Chalupec mówił w ub. tygodniu, że utracone korzyści pojawią się też w 2007 roku, ponieważ odbudowa instalacji ma potrwać 6-9 miesięcy.
Pożar w rafinerii został ugaszony w piątek, 13 października. Działalność jednostki, w której wybuchł pożar, została zawieszona, natomiast pozostałe części rafinerii pracowały dalej na minimalnym poziomie.
Na mocy podpisanej w maju umowy, PKN Orlen kupi od Jukosu 53,7% akcji Możejek za ok. 1,492 mld USD. Ponadto PKN kupi 30,66% akcji od rządu litewskiego za 852 mln USD i otrzyma 3-letnią opcję odkupienia dalszych 10% w rafinerii za ok. 278 mln USD.
Rafineria Mažeikiu Nafta jest największą rafinerią w krajach nadbałtyckich o maksymalnym przerobie 10 mln ton ropy rocznie. Firma jest właścicielem i operatorem systemu rurociągów do przesyłu ropy naftowej oraz produktów rafineryjnych na Litwie, a także eksportowo-importowego morskiego terminala przeładunkowego Butinga nad Morzem Bałtyckim.