Ten incydent to tylko część wojny między luksusowymi firmami a eBay. LVMH żąda od właścicieli aukcji odszkodowania wysokości 20 mln EUR. Toczą się sprawy wszczęte przez dom mody Dior Couture czy producenta kosmetyków L’Oreal. Z kolei eBay lobbuje w Brukseli przeciwko firmom, których sztywne zasady utrudniają rozwój handlu internetowego w Europie.
Jeszcze kilka lat temu sprzedawcami na eBay były głównie osoby prywatne
handlujące używanymi rzeczami. Ale coraz częściej na aukcjach działają
profesjonalni sprzedawcy, którzy oferują nowe rzeczy. W wielu przypadkach
nieoryginalne. LVMH twierdzi, że z 300 tys. produktów z marką Dior i 150 tys.
torebek marki Louis Vuitton oferowanych na eBay w drugim kwartale 2006 r., 90
proc. to były podróbki.
- Nie zarabiamy na sprzedaży na eBay, ale musimy
mówić ludziom, że ich torebki nie są oryginalne, i że nie możemy im pomóc
odzyskać pieniędzy, i to my stajemy się tymi złymi - mówi Cheryl Solomon z Gucci
Group.
Przy okazji rozwijają się takie firmy, jak np. MyPoupette.com, które
odpłatnie oceniają na podstawie zdjęć, czy oferowane na aukcjach rzeczy są
oryginalne. Jeśli wynik jest pozytywny, można bezpiecznie licytować.
EBay otrzymuje procent od wartości każdej transakcji i pobiera od sprzedawców stałą opłatę, więc zarabia i na sprzedaży oryginalnych i podrobionych towarów. W trosce o swoją reputację firma przedsięwzięła kroki mające zwalczać handel podróbkami. Oprócz ogólnodostępnych komentarzy wystawianych sprzedawcom przez kupujących, ma system pozwalający właścicielom marek informować o podróbkach. Podejrzane przedmioty są zdejmowane ze stron eBay, dopóki nie zostanie potwierdzone ich pochodzenie, co trwa kilka godzin. Ale firmy sprzedające luksusowe marki twierdzą, że to za mało. Chcą, by eBay brał większą odpowiedzialność za sprzedaż falsyfikatów. Np. Union des Fabricants in Paris, grupa zwalczająca podróbki, chce, by eBay korzystał z bazy nazwisk i adresów sprzedawców do identyfikacji i usuwania aukcji osób handlujących podróbkami zawodowo.
4 czerwca eBay przegrał sprawę wytoczoną przez Hermes, innego francuskiego producenta dóbr luksusowych, który oskarżył właścicieli aukcji o dopuszczanie do handlu podrobionymi torbami. Wraz z kolejnymi przegranymi sprawami można spodziewać się oskarżeń od innych markowych producentów.
A to oznacza, że tylko kwestią czasu jest, kiedy markowi producenci zauważą
Allegro…