Chcemy krajowego inwestora

Eugeniusz Twaróg
21-05-2007, 00:00

Dziesięciu chętnych zgłosiło się do przejęcia kolejowych spółek z Zabrza i Rybnika. Na względy mogą liczyć inwestorzy krajowi.

Dziesięciu chętnych zgłosiło się do przejęcia kolejowych spółek z Zabrza i Rybnika. Na względy mogą liczyć inwestorzy krajowi.

PTK Holding w Zabrzu i PTKiGK w Rybniku przeglądają oferty od inwestorów zainteresowanych nabyciem większościowego pakietu. W konkury stanęło aż dziesięciu chętnych. Zabrzański holding i przedsiębiorstwo z Rybnika to dwie siostrzane firmy, które działają osobno, ale są powiązane kapitałowo.

Zabrze i Rybnik stanowią łakomy kąsek dla zagranicznych przewoźników, którzy chętnie wjechaliby na nasze tory, ale brakuje im polskiej licencji, kadry i zaplecza. Z kolei krajowy inwestor kupując je znacząco wzmocniłby pozycję, dystansując rywali.

Holding z Zabrza i rybnicka firma rozmawiają ze wszystkimi oferentami.

— Wolałbym polskiego inwestora. Gdybyśmy przyjęli ofertę zagranicznego, powstałby silny konkurent dla PKP Cargo. Tymczasem naszym celem nigdy nie była konkurencja z tym przewoźnikiem. Interesuje nas raczej długofalowa współpraca — mówi Zbigniew Pucek, prezes PTK Holding.

Zupełnie serio tłumaczy, że takie nastawienie podyktowane jest… patriotyzmem.

— Dlaczego to zachodni przewoźnicy mają podbijać nasz rynek? Chcemy odwrócić kierunek ekspansji tak, by nasze firmy woziły towar do Niemiec, Czech, na Słowację i dalej na Południe — wyjaśnia prezes Zbigniew Pucek.

To optymistyczny scenariusz. Spółki potrzebują nowego taboru — lokomotyw i wagonów, środków na ekspansję poza obszar dotychczasowego funkcjonowania, bo zainteresowane są przewozami transgranicznymi i tranzytowymi. Potrzebują też funduszy na przejęcia firm z branży logistycznej.

— Osiągnęliśmy taki poziom rozwoju, kiedy własne kapitały są za małe na realizację planów, jakie sobie stawiamy — przekonuje szef zabrzańskiego holdingu.

Jeśli nie uda się znaleźć nikogo, kto zagwarantuje stabilny rozwój spółek, uruchomiony zostanie plan awaryjny, czyli giełda.

— Połączymy obydwie spółki, co zajmie nam około 8 miesięcy. Debiut mógłby się odbyć już w 2009 r. — mówi Zbigniew Pucek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Chcemy krajowego inwestora