Chemia w dołku

PAG
21-07-2009, 00:00

Zastój w budownictwie sprawia, że rynek chemii budowlanej się skurczy.

Zastój w budownictwie sprawia, że rynek chemii budowlanej się skurczy.

Według analityków, po średnim wzroście o 14 proc. w latach 2004-08, rynek chemii budowlanej wróci na ścieżkę wzrostu nie wcześniej niż w 2011 r. Firma badawcza PMR w swoim raporcie szacuje, że w latach 2009-11 sprzedaż będzie spadała średnio po 5 proc. Najgorzej ma być w 2010 r. Badanie pokazuje, że za główne bariery producenci uważają mocną konkurencję i trudny dostęp do kredytów inwestycyjnych. Spodziewają się w przez kilkanaście miesięcy niedostatecznego popytu i zatorów płatniczych.

PMR uważa, że efektem konkurencji cenowej na rynku budowlanym będzie sięganie przez inwestorów po tańsze i prostsze rozwiązania z segmentu chemii budowlanej.

— Spodziewamy się, że w bieżącym roku do użytku zostanie oddanych co najmniej 170 tys. mieszkań, a kulminacja tradycyjnie przypadnie na grudzień. Duża część mieszkań będzie przez nabywców wykańczana jeszcze w 2010 r., co da dodatkowy popyt na materiały chemii budowlanej — uważa Bartłomiej Sosna, starszy analityk rynku budowlanego w PMR i autor raportu.

Pewna poprawa ma nastąpić nie wcześniej niż w 2011 r., ale w znacznym stopniu będzie to zależało od polityki kredytowej banków w drugiej połowie bieżącego roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Chemia w dołku