W piątek mija termin składania ofert na zakup akcji Dalmoru. Czy Wilbo oraz konsorcjum Invest Komfortu zostaną w grze?
W maju minister skarbu dopuścił Wilbo, giełdowego przetwórcę ryb, oraz konsorcjum spółek Invest Komfort-Invest Dal do badania finansów Przedsiębiorstwa Połowów, Przetwórstwa i Handlu Dalmor z Gdyni. Do piątku mają one czas na złożenie wiążących ofert na zakup 80 proc. jego akcji.
Pełna konspiracja
Niestety, zainteresowane przejęciem Dalmoru spółki zgodnie uchylają się od udzielenia informacji o swoich zamiarach. Czy pozostaną w grze, w której stawką są m.in. atrakcyjne grunty w centrum Gdyni? Wkrótce się okaże.
Działalność połowowa ma coraz mniejszy udział w przychodach Dalmoru.
— Nasza flota składa się obecnie z 4 statków. Trzy łowią na wodach wokół Nowej Zelandii, a czwarty na Oceanie Atlantyckim. Jednak za kilka lat planujemy zakończyć połowy dalekomorskie — mówi Krzysztof Rychlicki, prezes Dalmoru, firmy, która w czasach świetności miała kilkadziesiąt statków.
Grunt to mieć grunty
Spółka ma jednak swoje atuty. Są nimi grunty o powierzchni 192 tys. mkw. wraz z budynkami o powierzchni 93 tys. mkw. położone w ścisłym centrum Gdyni, tuż nad morzem. Zarząd firmy chce rozwijać na tych terenach bazę przeładunkową i magazynową dla portu gdyńskiego. Myśli także o budowie apartamentów, kompleksu biurowo-hotelowego oraz centrum sportowo-rekreacyjnego.
Biorąc pod uwagę plany Dalmoru, który chce zakończyć połowy, lepszym kandydatem do przejęcia spółki wydaje się konsorcjum stworzone przez deweloperską spółkę Invest Komfort. W ciągu ostatnich lat zrealizowała ona wiele dużych inwestycji na terenie Trójmiasta. Ma też silne zaplecze finansowe — jest częścią Grupy Komfort, której roczne obroty oscylują wokół 1 mld zł.
Wilbo, którego obroty w 2003 r. wyniosły 197 mln zł, w strategii rozwoju stawia na przejmowanie firm komplementarnych, przez co chce umacniać pozycję w rynku przetwórstwa rybnego. Spółkę interesują w Dalmorze przede wszystkim statki oraz chłodnie składowe.