Według prognoz firmy konsultingowej, wskaźnik odnotuje w 2013 r. dynamikę na poziomie zaledwie 2 proc. Rok wcześniej sięgnęła ona 7 proc. Mało optymistycznie przedstawiają się też projekcje na rok przyszły. Analitycy szacują, że wydatki zwiększą się jedynie w tempie porównywalnym do tegorocznego.

Popyt na luksusowe dobra od szwajcarskich zegarków po drogie alkohole został mocno ograniczony po tym jak prezydent Xi Jinping nakazał urzednikom ograniczenie rozrzutności w wydatkach oraz przyspieszenie dochodzeń związanych z wszelkimi formami korupcji.
„Chiński rynek dóbr luksusowych zmienił się w ostatnim czasie bardzo znacząco. Od spektakularnego, dynamicznego wręcz drapieżnego wzrostu przeszedł w kierunku stabilizacji i powolnego rozwoju” – ocenia Bruno Lannes, partner z Bain & Co z Szanghaju i autor raportu na temat zmian w Chiach.
O skali zmian świadczyć może m.in. oceniany na 11 proc. spadek sprzedaży luksusowych zegarków w tym roku, w tym w przypadku szwajcarskich marek dochodzący do 14 proc. po dziesięciu miesiącach 2013 r.
