Chińczycy pokochali niemiecki luksus

Andrzej Stec
04-11-2011, 12:14

BMW, Volkswagen, Audi — niemieccy producenci aut nie mają kłopotów ze sprzedażą. Rosną im zyski i giełdowe kursy. Powód? Ogromny popyt, głównie z Chin

Niemieckim producentom aut z wyższej półki kryzys niestraszny — znaleźli bowiem prosty „chiński” przepis na sukces. Wczoraj wynikami finansowymi za III kwartał pochwalił się Bayerische Motoren Werke, czyli popularne BMW. Koncern pobił wszelkie prognozy analityków. Zarobił 1,08 mld EUR netto — o 23,8 proc. więcej, niż rok temu.

Audi A5 Coupe (fot. Audi)
Zobacz więcej

Audi A5 Coupe (fot. Audi)

Przychody właściciela marek BMW, Mini Cars i Rolls-Royce’a wzrosły w tym czasie o 3,8 proc. — do 16,55 mld EUR. Skąd te zyski? „Wspaniałe wyniki to efekt dużego popytu na nasze auta na świecie i poprawa efektywności działania” — skomentował Norbert Reithofer, dyrektor zarządzający BMW. W Niemczech sprzedaż aut BMW wzrosła „tylko” o 10 proc., w Ameryce Północnej o 8 proc., ale w Azji aż o 19 proc. W samych Chinach wydano na auta monachijskiego koncernu o 21 proc. więcej niż rok temu (po dziewięciu miesiącach roku wzrost sięga 46 proc.). I to właśnie — według analityków — jest główna przyczyna wynikowej niespodzianki.

Zaledwie kilka dni wcześniej kwartalnymi osiągnięciami pochwalił się również największy w Europie koncern motoryzacyjny — Volkswagen (VW). W III kwartale jego zysk operacyjny wzrósł przez rok aż o 46 proc. (do 2,9 mld EUR), a sprzedaż o 25 proc. (do 38,5 mld EUR).

Tak znacząca poprawa to zasługa dużego popytu na samochody Audi i sportowo-użytkowe auta marki VW.

„Stawiamy na ekspansję w Chinach i USA. Chcemy zdetronizować japońską Toyotę z piedestału największego na świecie producenta samochodów” — mówił dla agencji Bloomberg Martin Winterkorn, prezes Volkswagena.

„Niemiecka spółka zmierza do osiągnięcia w tym roku wielkich zysków. Dobre rezultaty powinny utrzymać się w pierwszym półroczu 2012 roku” — komentował Frank Schwope z NordLB z Hanoweru (rekomenduje „kupno” akcji Volkswagena).

I ligę niemieckich producentów aut zamyka Mercedes. W tym roku odstaje on jednak od stawki. W III kwartale zysk Daimlera spadł pierwszy raz od dwóch lat. Zaszkodziły koszty związane z wprowadzeniem na rynek samochodów B-Class.

Dobre na ogół wyniki finansowe ucieszyły akcjonariuszy niemieckich koncernów. W dzień publikacji kwartalnych cenzurek ich kursy rosły o nawet 8 proc., odrabiając częściowe straty z sierpniowo-wrześniowego załamania na giełdach. Warto jednak zauważyć, że jeszcze przed wakacjami akcje BMW i Volkswagena były najdroższe w historii.

Co dalej? Niemieccy producenci samochodów mają ambitne plany. I to pomimo letniej zawieruchy na rynkach finansowych związanej z kryzysem zadłużenia w strefie euro. Zarówno Volkswagen, jak i BMW chcą zwiększać zyski i sprzedaż, inwestować miliardy euro w fabryki i prace badawczo-rozwojowe. Zapowiadają jednak, że w razie potrzeby (tj. w przypadku głębszego spowolnienia globalnej gospodarki) szybko zareagują — nauczeni doświadczeniem z minionego kryzysu są gotowi szybko zmniejszyć produkcję nawet o 20-30 proc.

I liga niemieckich marek

BMW 1020 tys. Tyle aut marki BMW wyprodukowano w pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku...

Audi 973 tys. ...tyle aut marki Audi...

Mercedes 919 tys. ...a tyle marki Mercedes.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Andrzej Stec

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Motoryzacja / Chińczycy pokochali niemiecki luksus