Przedsięwzięcie pod nazwą NextEV zapowiada się bardzo obiecujące, szczególnie pod względem finansowym. Swój akces w nim złożyli już m.in. udziałowcy giganta sieciowego Tencent oraz Hillhouse Capital. Ta druga firma jest m.in. inwestorem w kontrowersyjnym Uber’ze. Na początek wspierający zatrudnili Martina Leacha, byłego zarządzającego w Ford Motor, który ma pomóc w zbudowaniu globalnego producenta samochodów. Do zespołu mają też trafić eksperci, którzy zdobywali doświadczenie w Tesli, BMW czy Volkswagenie. Będą potrzebni, gdyz Chińczycy nie mają praktycznie żadnego doświadczenia, a ich technologie – szczególnie odnośnie elektrycznych pojazdów – dopiero raczkują.

Dodatkowym wsparciem może okazać się przychylne stanowisko chińskiego rządu, który niedawno zmienił zasady zachęcania do inwestycji przez firmy spoza branży motoryzacyjnej.
Wśród chińskich firm technologicznych, które zostały ogłoszone lub rozważają inwestycje w przedsięwzięcie samochodów elektrycznych są też koncerny Alibaba, Xiaomi Technology i Leshi.
Według najnowszych doniesień, pierwsze superauto NextEV ma mieć napęd elektryczny i zdystansować pozostałe światowe superata. I to już w przyszłym roku, na kiedy to spodziewany jest debiut. Według zapewnień spółki pojazd ma dysponować mocą ponad 1000 koni mechanicznym i przyspieszać do „serki” poniżej 3 sekund.
