Hiszpańska prokuratura postawiła przedstawicielstwu ICBC zarzuty „ciągłego prania brudnych pieniędzy”. Oprócz siedmiu wysoko postawionych pracowników banku, wobec których od 2016 r. toczy się już śledztwo, przed sąd trafili pracownicy europejskiej spółki córki ICBC z siedzibą w Luksemburgu.

ICBC jest jednym z największych banków na świecie. Pod koniec 2010 r. w Madrycie utworzono oddział banku, którego zadaniem było "celowe" pozyskiwanie pieniędzy od nielegalnych organizacji, takich jak "Emperador" (cesarz) czy "Snake" (wąż). Bank nie weryfikował źródła pochodzenia pieniędzy, ani nie zapobiegał procederowi prania brudnych pieniędzy czy terroryzmowi finansowemu. Według oskarżenia, większość klientów mieli stanowić członkowie chińskich grup przestępczych.
W ten sposób chińska mafia od lat funkcjonuje za granicą. Według doniesień medialnych przez bank mogło przejść „minimum 40 mln EUR”.