Gra na wzrosty tuż przed Olimpiadą nie przyniosła pozytywnych wyników.
Chińscy inwestorzy przyzwyczaili się, że krótko przed znaczącymi wydarzeniami
indeksy rosną, czemu sprzyja kontrola przez państwo największych biur
maklerskich. Podobno nie inaczej było i tym razem. Analitycy, którzy wypowiadali
się pod warunkiem zachowania anonimowości, potwierdzili, że wywierano na nich
presję, aby nie publikować negatywnych ocen sytuacji na rynku w okresie przed
Olimpiadą. Na nic to się jedna nie zdało. W ocenie ekspertów, zdecydowała zbyt
duża liczba złych wiadomości, która pojawiła się w ostatnim czasie. Stephen
Green, ekonomista Standard Chartered Bank w Szanghaju powiedział, że inwestorów
martwi najwyższa od 12 lat inflacja, ograniczanie przez władze dostępności
kredytu w celu hamowania wzrostu cen oraz sytuacja w USA. Coraz więcej
inwestorów obawia się także wyraźnego pogorszenia koniunktury po Olimpiadzie,
powiedział Xu Zhiyuan, analityk Capital Edge Investment and Management w
Szanghaju.
MD, AP
Chińskie giełdy mocno spadły w dniu otwarcia Igrzysk
W dniu otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Pekinie na chińskich giełdach panowały fatalne nastroje. Główny indeks spadł w Szanghaju o 4,5 proc. Na mniejszym rynku, w Szenzen, spadek wyniósł aż 5,6 proc.