Powodem była najniższa od 2005 r. wartość debiutu – średnia wartość IPO wyniosła bowiem w bieżącym roku 88 mln USD.
I choć duże wzrosty chińskich debiutantów nie są niczym nowym, to warto dodać, że w tym wypadku na ich wielkość wpłynął krajowy regulator dążący do uregulowania wartego 6,1 bln USD rynku. Według informacji Bloomberga, nadzór zwrócił się do uczestników rynku o ograniczenie liczby transakcji w pierwszym półroczu, by uniknąć nadpodaży akcji na rynku. Pomimo szybujących debiutów, sam indeks Shanghai Composite stracił już w 2016 r. 16 proc., co plasuje go w czołówce światowych spadków.
- Regulatorzy uważnie przyglądają się i testują reakcje rynku na IPO. Ograniczają zgodę na debiuty, gdy rynek spada, a zatwierdzają ich większą ilość, gdy nastroje poprawiają się – powiedział w rozmowie z Bloombergiem Dai Ming zarządzający Hengsheng Asset Management.
