W środę Apple było najmocniej taniejącą na giełdzie w USA spółką spośród tych o największej kapitalizacji, a także wśród technologicznych blue chipów ze „wspaniałej siódemki”. Jako powód wskazywano doniesienia o zakazie używania iPhone’ów w niektórych chińskich instytucjach regulacyjnych.
W czwartek Bloomberg informuje, że Chiny planują rozszerzenie zakazu używania iPhone’ów na tzw. wrażliwe departamenty administracji, agencje rządowe oraz państwowe spółki. Agencja podkreśla, że nie jest wciąż jasne jak dużo instytucji, agencji i firm ostatecznie wprowadzi zakaz. Zwłaszcza, że można spodziewać się iż nie będzie formalnego zakazu ani polecenia na piśmie.
Apple generuje ok. 20 proc. przychodów w Chinach i w dużym stopniu zależy od produkcji w tym kraju. Podczas wizyty w Chinach wcześniej w tym roku prezes Tim Cook określał relację spółki z tym krajem jako „symbiozę”.

