Chiny łączą interesy Kopeksu i Famuru

Rozmawiał Sebastian Gawłowski
28-01-2008, 00:00

Tadeusz Soroka, prezes Kopeksu, zapowiada w tym roku 20-procentową dynamikę przychodów. Z akwizycjami grupa może osiągnąć 2 mld zł.

Tadeusz Soroka, prezes Kopeksu, zapowiada w tym roku 20-procentową dynamikę przychodów. Z akwizycjami grupa może osiągnąć 2 mld zł.

„Puls Biznesu”: W których krajach wydobycie węgla będzie rosło najszybciej?

Przede wszystkim w Chinach. Szacunki mówią o 20-procentowym wzroście w najbliższych latach. Kolejne bardzo ważne rynki to Indonezja, Australia oraz kraje Ameryki Południowej. Tu potrzeby energetyczne zaspokajane węglem będą największe.

Chiny muszą być bardzo kuszące, skoro łączycie na tym rynku siły z Famurem, z którym mocno konkurowaliście.

Współpraca zwiększa szanse na kontrakty o wartości setek milionów dolarów. Wspólnie osiągamy o wiele większe bezpieczeństwo ich realizacji, a przy tym osiągnięcie wyższych marż.

Inwestorzy finansowi, nie tylko krajowi, uważają, że konsolidacja obu firm byłaby wskazana.

To leży w gestii akcjonariuszy, ale potwierdzam, że spotkałem się z takimi opiniami.

Badania mówią, że w Azji kurczą się płytkie zasoby węgla, które są głównie eksploatowane.

Ale coraz bardziej sięga się tam po głębokie zasoby. To duża szansa dla Kopeksu. Mamy tu specjalistyczną ofertę.

Jaki wynik spodziewa się pan osiągnąć w Chinach w tym roku?

Co najmniej ubiegłoroczny, a więc 100 mln dolarów. To plan minimum, którego przekroczenie jest bardzo prawdopodobne.

Na jakim etapie jest ekspansja Kopeksu na innych, dalekich rynkach?

Nasza spółka zależna Tagor prowadzi w Australii końcowe rozmowy w przetargu. Rozstrzygnięcia mogą zapaść na przełomie stycznia i lutego. Finalizujemy przejęcie Inbye Mining Services. W Indonezji, poza dostawą maszyn, chcemy utworzyć spółkę celową z lokalnym partnerem. Firma będzie naszym pionierskim projektem w bezpośrednim wydobyciu węgla. Inwestor ma koncesję, my technologię. Odbiorcy też już są. Negocjujemy z inwestorami finansowymi.

Czy ten projekt może być wart 1 mld dolarów?

O kwotach jeszcze za wcześnie mówić. Ale będzie to bardzo duże przedsięwzięcie. Projekt spełni nasze oczekiwania w Indonezji, jest szansa, że przeszczepimy je na polski grunt. W Polsce chcemy inwestować przede wszystkim w potencjał badawczo-rozwojowy. Wyzwania, jakie stawia nam rynek, wymagają stawiania przede wszystkim na postęp technologiczny.

Jak firmy niemieckie, które koncentrują się na know- -how?

Tworzymy firmę badawczą, która będzie opracowywać projekty zapewniające utrzymanie przewagi technolo- gicznej.

Jakie nakłady chcecie na to przeznaczyć?

Kopex wyłoży kilkadziesiąt milionów złotych. Drugie tyle zamierzamy uzyskać z unijnego finansowania projektów badawczych.

Jakie przychody może osiągnąć Kopex w tym roku?

Szacunki z 2007 r. mówią o przychodach 1,3 mld zł. W tym roku zakładamy wzrost o 20 proc., ale, uwzględniwszy możliwe akwizycje, przychody mogą sięgnąć około 2 mld zł.

Strategia Kopeksu zakłada stworzenie dywizji. Czemu to ma służyć?

Wyodrębnienie głównej dywizji maszyn górniczych oraz dywizji elektroniczno-elektrycznej i budowlano-mostowej ma na celu przyznanie im autonomii, która zaowocuje szybszym rozwojem. Kompetencje tych dwóch będą wspierać główną dywizję. Jednocześnie utrzymają one własne lokalne rynki oraz usługi i produkcję niezwiązaną z podstawowym biznesem Kopeksu.

Czy Hansen i ZEG, filary dywizji elektronicznej, połączą się?

Decyzja zapadnie w I półroczu. Fuzja jest prawdopodobna. Obie spółki są notowane na giełdach, więc musimy skonsultować to z inwestorami. Taka konsolidacja daje możliwość nowej emisji akcji. Zwłaszcza że chcemy rozwijać tę dywizję m.in. przez dalsze akwizycje.

Rozmawiał Sebastian Gawłowski

s.gawlowski@pb.pl % 022-333-99-73

Kopex kontra Famur, czyli zgoda buduje

Chiński alians Kopeksu, spółki zajmującej się m.in. produkcją maszyn i urządzeń dla przemysłu wydobywczego, i Famuru to budujący przykład wygaszenia ostrego konfliktu między właścicielami obu spółek. Obie firmy to ścisła czołówka polskiej branży maszyn górniczych. Apogeum konfliktu nastąpiło w lipcu 2006 r., gdy pierwszą emisję publiczną przeprowadzał Famur. Zabrzańskie Zakłady Mechaniczne (ZZM), wtedy właściciel giełdowego Kopeksu (obecnie obie firmy są jednym podmiotem) zgłaszał zarzuty wobec dokumentu emisyjnego giełdowego kandydata. Określono jako „materiał promocyjny” firmy, a nie merytoryczny prospekt. ZZM przesłał w tej sprawie oficjalne pismo do Komisji Nadzoru Finansowego. KNF prowadziła nawet postępowanie wyjaśniające w tej sprawie, bez poważnych konsekwencji. Z czasem na rynku coraz częściej pojawiały się informacje o sugestiach inwestorów finansowych, którzy oczekiwali zacieśnienia współpracy, a nawet fuzji obu firm.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiał Sebastian Gawłowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Chiny łączą interesy Kopeksu i Famuru