- Są mocne dowody wskazujące, że tempo realnego wzrostu chińskiego PKB, a w związku z tym całkowite realne PKB, może być zawyżane – powiedział Balding.
Autor opublikowanego w tym tygodniu raportu przekonuje, że poprzez „znaczące i systematyczne nieprawidłowości” oficjalne szacunki zawyżają prawdziwe PKB Chin o 8 do 12 proc., czyli o ok. 1 bln USD.
Balding przeanalizował dane z lat 2000-2011 i odkrył, że manipulowano danymi o inflacji w sposób, który wpłynął inne miary, m.in. PKB i dochód rozporządzalny.
- Jeśli dane o inflacji nie są nieprawdziwe, czy wręcz zmanipulowane, jak się wydaje w tym przypadku, będzie to miało wpływ na inne obszary danych gospodarczych i finansowych z efektem rosnącym w miarę upływu czasu - powiedział.
Jako przykład Balding wskazuje dane o cenach prywatnych nieruchomości mieszkaniowych. Oficjalne dane mówią, że w okresie 11 lat wzrosły one o 8,14 proc. W okresie tym miał miejsce boom na rynku nieruchomości, a PKB wzrosło pięciokrotnie.
- Twierdzenie, że ten składnik PKB wzrósł o mniej niż 10 proc. w latach 2000-2011 jest po prostu komiczne – powiedział Balding.
