Mimo przeważających przez większą część handlu dobrych nastrojów głównemu indeksowi nowojorskiej giełdy nie udało się zakończyć sesji na plusie. S&P500 stracił 0,1 proc., Nasdaq zniżkował o 0,2 proc., a minimalnie nad kreską handel zakończył jedynie Dow Jones, który jeszcze dzień wcześniej pogłębiał 6-miesięczne minimum intraday. Nastroje poprawiły się, po tym jak obawy związane z dewaluacją juana ustąpiły miejsca uwzględnianiu w cenach niezłych danych z amerykańskiej gospodarki oraz prawdopodobieństwa podwyżki stóp procentowych już we wrześniu. Tymczasem w czwartek Ludowy Bank Chin zapewnił, że nie spodziewa się, by słabość juana była długotrwała, a w przypadku znacznych wahań kursu juana będzie interweniował.
- Te zapewnienia uspokoiły obawy przed powrotem wojen walutowych. Przy zmniejszających się obawach o Grecję i Chiny rynek może skupić się znowu na fundamentach gospodarki amerykańskiej – komentował w wypowiedzi dla Bloomberga Daniel Murray, szef działu analiz towarzystwa EFG Asset Management.
Powyżej prognoz wypadła większa część czwartkowych danych z USA. Sprzedaż detaliczna wzrosła w lipcu o 0,6 proc. w porównaniu z czerwcem. W ubiegłym tygodniu liczba nowych zasiłków dla bezrobotnych sięgnęła 274 tys. w skali roku. Zaledwie niewielką część strat z ostatniego załamania odrobiły tymczasem indeksy europejskie. Frankfurcki DAX zyskał 0,8 proc., paryski CAC40 wzrósł o 1,2 proc., a warszawski WIG zakończył handel 0,8 proc. nad kreską. Na uwagę zwracał blisko 3-procentowy skok notowań Cisco Systems. W zakończonym kwartale przychody producenta sprzętu i oprogramowania komputerowego okazały się lepsze od prognoz.
