Chiny straciły na akcjach

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 2012-02-10 00:00

Władze w Pekinie w minionym roku sparzyły się na rynku kapitałowym. Odbiją sobie jednak na złocie i obligacjach.

Druga fala kryzysu uderzyła w chińskie rezerwy walutowe. China Investment Corporation (CIC), największy na świecie fundusz inwestycyjny, zarządzający częścią aktywów chińskiego banku centralnego (wartości około 1 bln USD), zanotował w 2011 r. około 80 mld USD straty.

Jak podaje chiński dziennik „Renmin Ribao”, wiele inwestycji chińskiego giganta okazało się nietrafionych.

Firmy, w które zainwestował CIC, wpadły w minionym roku w kłopoty m.in. z płynnością finansową, a ich giełdowa wycena spadała. Zadaniem CIC jest pomnażanie rezerw banku centralnego przez bezpośrednie inwestycje w zagraniczne firmy.

Strategią funduszu jest przejmowanie niewielkich części (zwykle 5-10 proc. akcji) dużych koncernów, najczęściej związanych z energetyką i zasobami naturalnymi.

Najgłośniejsze inwestycje CIC to zakup Thames Water, firmy zajmującej się zarządzaniem londyńskimi wodociągami, funduszu EIG Global Energy Partners czy kopalni żelaza w Mongolii. CIC ma na koncie też inwestycje w sektorze finansowym — w ostatnich kryzysowych latach przejmował udziały w chwiejących się bankach inwestycyjnych Morgan Stanley, Barclays oraz Blackstone. Według ekonomistów, strata chińskiego funduszu nie powinna dziwić.

— Miniony rok był okresem masowego obniżania się wartości firm. W takich warunkach trudno było osiągnąć zysk na rynku akcji — mówi Adam Czerniak, ekonomista Kredyt Banku.

Niemiecki indeks DAX spadł w 2011 r. o 13 proc., brytyjski FTSE o 10 proc., nowojorski S&P500 o 6 proc. Nie oznacza to jednak, że w 2011 r. chińskie rezerwy walutowe się skurczyły. Rynek akcji to niejedyne miejsce, gdzie bank lokuje swój kapitał.

— Na pewno duża część rezerw została zainwestowana w złoto czy obligacje amerykańskie, a te aktywa w minionym roku zyskiwały i być może zrekompensowały w całości stratę CIC. Choć z dzisiejszej perspektywy wydaje się, że inwestycje w akcje nie były udane, jest to po prostu koszt dywersyfikacji portfela — mówi Adam Czerniak.

200

mln USD

Taki był kapitał założycielski funduszu China Investment Corporation w 2007 r.