Nikkei 225 zyskał 0,8 proc., Hang Seng wzrósł o 2/3 proc., a Shanghai Composite skoczył aż o 2,9 proc.
Zamiast podniesienia kosztu pieniądza chińskie władze monetarne zdecydowały się na podniesienie stopy rezerw obowiązkowych. Jeszcze przed weekendem za pewnik brano, że za sprawą w górę pójdą stopy procentowe. Inflacja w listopadzie znów była wyższa od prognoz (PPI + 6,1 proc., CPI +5,1 proc.).
- Rząd wydaje się używać rezerw bankowych jako bardziej efektywnego narzędzia od stóp procentowych – komentował w telewizji Bloomberg Hugh Simon, współzarządzający Dreyfus Greater China Fund.
Rynek do góry ciągnęły spółki z sektora surowcowego. Nippon Steel Corp. podrożało w Tokio o prawie 3 proc., a inny producent stali, JFE Holdings, zyskał ponad 3 proc. Rekomendację dla papierów obu firm z „neutralnej” do „przeważaj” podwyższył JP Morgan.
