Od wtorku chińskie firmy zamierzające eksportować gal lub german będą musiały wcześniej uzyskać licencję, ogłosiło Ministerstwo Handlu. Będą również musiały przekazać informację dotyczącą końcowego odbiorcy eksportowanych metali wraz ze szczegółami dotyczącymi ich planowanego wykorzystania.
AFP przypomina, że według ubiegłorocznego raportu Unii Europejskiej Chiny mają 94 proc. udziału w globalnej produkcji galu wykorzystywanego w układach scalonych, diodach LED i panelach fotowoltaicznych. W przypadku produkcji germanu udział Chin wynosi 83 proc.
- Ograniczenie eksportu to jasny sygnał, że Chiny dzierżą całą władzę w tej niebezpiecznej grze – powiedział AFP analityk James Kennedy, według którego to „jednoznaczny przekaz” wysłany do USA, które starają się utrudnić Chinom rozwój najnowszych technologii półprzewodnikowych.
Kennedy uważa, że obecnie Pekin stara się wciąż ograniczyć szkody powodowane swoimi działaniami, biorąc pod uwagę niskie zapotrzebowanie na gal i german w USA. Ostrzega jednak, że może się to zmienić jeśli Waszyngton zdecyduje się na eskalację konfliktu.

