Chopin przegonił Havla

Barłomiej Mayer, Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 08-02-2018, 22:00

W zeszłym roku pierwszy raz w historii warszawskie lotnisko na Okęciu obsłużyło więcej pasażerów niż port lotniczy w czeskiej stolicy.

Lotnisko Chopina jest największe w regionie: w 2017 r. po raz pierwszy obsłużyło więcej pasażerów niż jego odwieczny rywal — port im. Václava Havla w Pradze. Czeskie lotnisko zanotowało w 2017 r. prawie 18-procentowy wzrost do nieco ponad 15,4 mln pasażerów, a warszawskie obsłużyło ponad 15,75 mln osób, o ok. 23 proc. więcej niż rok wcześniej. Już jesienią zeszłego roku taki scenariusz przewidywał Václav Řehoř, prezes czeskiego lotniska.

W rozmowie z portalem pasazer.com mówił, że ruch lotniczy w Pradze generują głównie turyści (65-70 proc. pasażerów to goście z zagranicy, Czesi to tylko 25-30 proc.), a port nie ma ambicji bycia hubem i nie konkuruje z Warszawą. Na koniec 2016 r. różnica w liczbie obsłużonych na obu lotniskach pasażerów była najmniejsza w historii — poniżej 300 tys. Prym wiodła jednak wciąż Praga. Ale już w połowie 2017 r. kolejność się odwróciła.

Szybkie i wściekłe

Tak duży wzrost liczby pasażerów dał warszawskiemu portowi pierwsze miejsce w UE wśród lotnisk obsługujących od 10 do 25 mln pasażerów, wynika z raportu organizacji ACI. W klasyfikacji generalnej obejmującej wszystkie europejskie lotniska, także w Turcji i Izraelu, Chopin jest drugi w swojej kategorii (ex aequo z portem w Sankt Petersburgu). Warszawa została zakwalifikowana do grupy „szybkich i wściekłych”, czyli 19 lotnisk z największą dynamiką wzrostu od 2012 r.

Należą do niej też m.in. Berlin Schoenefeld, Lizbona, Londyn Stansed, Ateny czy amsterdamskiSchiphol. Ruch transferowy na Lotnisku Chopina wzrósł o ponad 34 proc., czyli o 1 mln, co spowodowało, że jego udział w całości ruchu zwiększył się w ciągu roku z 22 proc. do ponad 24 proc. Już niemal 4 mln pasażerów korzysta z lotniska jako portu przesiadkowego.

Tak zostanie

— W ciągu ostatnich 10 lat Okęcie urosło o 100 proc., a Praga tylko o 50 proc. Ta tendencja raczej już się nie zmieni i dystans będzie się tylko zwiększał. Mimo że stolica Czech jest znacznie popularniejszym celem turystów, to za mało, by rosnąć w tempie portu im. Chopina. Dlaczego? Bo nie ma przewoźnika zdolnego do zbudowania hubu. Gdyby z Warszawy odjąć cały ruch tranzytowy, Praga byłaby znacznie większa. Taki rodzaj ruchu może przynieść tylko sieciowy przewoźnik taki jak LOT, a w przypadku Czech CSA. To dobry przykład, dlaczego warto mieć silnego narodowego przewoźnika, Czechom się nie udało i już raczej się nie uda. LOT po restrukturyzacji cały czas rośnie, wykorzystując dobrą koniunkturę i dzięki temu powstają nowe połączenia, w tym długodystansowe, i rośnie liczba pasażerów transferowych — komentuje Michał Leman, dyrektor zarządzający FlixBus Polska i ekspert lotniczy.

W 2016 r. LOT, który przestały obowiązywać ograniczenia Komisji Europejskiej dotyczące połączeń, uruchomił 23 trasy, a w ubiegłym roku — 27. W tym roku ogłosił już pięć nowych kierunków, a zamierza zwiększyć ofertę o 40 proc. Václav Řehoř twiedzi, że Polska jest krajem cztery razy większym niż Czechy, więc największe nasze lotnisko powinno być większe niż to praskie. Nie oznacza to jednak, że lotnisko im. Václava Havla rezygnuje z planów dalszego szybkiego rozwoju. Jego szef spodziewa się, że w tym roku powinno się zbliżyć do granicy 17 mln pasażerów. Chopin zapowiada 16,4 mln.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barłomiej Mayer, Małgorzata Grzegorczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Chopin przegonił Havla