Christienko: Rosji nie opłaca się naprawiać rurociągu na Litwę

Intertfax.pl
opublikowano: 2007-11-16 11:43

Rosji nie opłaca się inwestować w naprawę odnogi rurociągu Przyjaźń na Litwę - powiedział rosyjski minister przemysłu i energetyki Wiktor Christienko litewskiej gazecie Lietuvos Rytas.

"Naprawianie zepsutego rurociągu dostarczającego ropę na Litwę nie ma ani sensu ekonomicznego ani innego. Spółki [rosyjskie] realizują plany eksportu ropy poprzez system rurociągów bałtyckich, którym eksportuje się 45 mln ton ropy rocznie" - powiedział litewskiemu dziennikowi Christienko.

Christienko nie zgodził się z zarzutem, że wstrzymanie dostaw ropy na Litwę ma charakter blokady energetycznej. "Nie ma sensu szukać politycznych przyczyn, spółka Mazeikiu Nafta importuje ropę rosyjską przez terminal w Primorsku. Nie rozumiem, o jaką blokadę chodzi" - powiedział Christienko.

W zeszłym roku w lipcu rosyjski nadzór techniczny Rostiechnadzor nakazał operatorowi systemu przesyłowego spółce Transnieft zmniejszenie ciśnienia w rurociągu Przyjaźń w następstwie wycieku ropy z rurociągu w okolicach Unieczy i Połocka. W trakcie inspekcji znaleziono ponad 7.000 usterek.

Litewscy eksperci twierdzili, że wstrzymanie dostaw miało na celu wywarcie presji na Litwę, aby nie doszło do sprzedaży rafinerii w Możejkach spółce PKN Orlen.

Wczoraj, zastępca przewodniczącego Rostiechnadzoru Borys Krasnych powiedział, że naprawa litewskiej odnogi rurociągu Przyjaźń potrwa od 18 miesięcy, poczynając od końca lata 2007 r.

Intertfax.pl