Chrysler Stratus: z głową w chmurze

Julia Kafka
06-01-2000, 00:00

Chrysler Stratus: z głową w chmurze

Konstruktorzy Chryslera rozmiłowali się w różnych typach chmur. Obok modelu Cirrus w ofercie znajdziemy także Stratusa. Aż strach pomyśleć, co nastąpi, jeżeli wyobraźnia Amerykanów będzie dalej podążać meteorologicznymi ścieżkami. Ewentualna nazwa Cumulonimbus byłaby już nie do wymówienia.

Sylwetka Stratusa rzeczywiście może przywoływać skojarzenia związane z lekkością i zwiewnością chmur. W czasie jazdy auto żegluje po szosie niczym obłok po niebie — pod warunkiem, że szosa jest gładka jak stół — a takich w naszym kraju, jak wiadomo, brakuje.

Wnętrze samochodu niczym nie zaskakuje. Styliści promują podobne rozwiązania estetyczne, jak w większości dzisiejszych aut. Deskę rozdzielczą obudowano tworzywem drewnopodobnym, a kierownicę i dźwignię zmiany biegów ubrano w jasną skórę. Fanaberie w rodzaju skórzanej tapicerki z podgrzewanymi fotelami lub elektrycznie otwierany dach znalazły się w wyposażeniu dodatkowym. Nawet bez tych rozwiązań kierowca ma zapewnioną wygodę i komfort jazdy — jednak w przypadku samochodu tej klasy oznacza to tylko spełnienie minimalnych wymagań. W aucie takim jak Stratus również takie dodatki w standardzie, jak np. klimatyzacja i podgrzewane lusterka, nie są niczym nadzwyczajnym. Nieco rzadziej spotykamy elektroniczną kontrolę prędkości i automatyczną skrzynię biegów z autostickiem.

Pod maską Stratusa LX 2.5 umieszczono 6-cylindrowy silnik o mocy 164 KM. Jego osiągi nie zachwycą miłośnika ucieczek przed policją. Przyspieszenie 0-100 km/h trwa 10,4 sekundy, a maksymalna prędkość wynosi 210 km/h. Przy dużych wymaganiach pokarmowych Stratusa 2.5 (około 10 litrów benzyny na 100 km w cyklu mieszanym) warto mieć w bagażniku dodatkowy kanister. W USA, gdzie w niektórych stanach litr benzyny kosztuje 25 centów — Stratus może sprawiać wrażenie wyjątkowo ekonomicznego pojazdu. Jego właścicielem można stać się po uiszczeniu symbolicznej opłaty wysokości 100 tys. zł.

TO NIE AMERYKA: Chrysler nie jest popularną marką w Polsce, a wprowadzenie modelu Stratus nie zmieni tej sytuacji. Ten samochód sprawdza się w amerykańskich warunkach — w Polsce przeszkadzają wysokie ceny benzyny i częste kradzieże.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Julia Kafka

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Chrysler Stratus: z głową w chmurze