Chwiejne fundamenty globalnej gospodarki

Michał Holbój
opublikowano: 2011-07-22 00:00

Fundamenty globalnej gospodarki w dalszym ciągu są bardzo niestabilne. W sferze makro wyłoniły się dwie chwiejne "nogi", na których opiera się krótkoterminowy sentyment inwestorów. Pierwsza z nich to przedłużająca się niepewność co do możliwości spłaty zadłużenia przez kraje peryferyjne strefy euro, ze szczególnym uwzględnieniem problemów Grecji. Druga zaś to niedawno nagłośnione problemy związane z limitem zadłużenia oraz polityka monetarna największej światowej gospodarki — USA.

W mniejszej mierze na nastroje inwestorów wpływały zaś standardowo publikowane dane makroekonomiczne, które jak się wydaje zaczęły spełniać rolę drugoplanową w stosunku do problemów zadłużeniowych krajów leżących po obu stronach Pacyfiku. W przypadku strefy euro ogólny ton napływających wiadomości nie był jednoznaczny. Z jednej strony do grona krajów o ratingu nieinwestycyjnym (Grecja, Portugalia) dołączył kolejny już kraj peryferyjny — Irlandia. Z drugiej strony uspokoiły się (zbyt wygórowane bądź co bądź) obawy inwestorów o wypłacalność Włoch, po tym jak tamtejszy parlament przyjął w ekspresowym tempie 1 dnia program oszczędnościowy o wartości blisko 50 mld euro.

Za oceanem trwa z kolei — uważnie śledzona przez analityków — debata nad podniesieniem progu zadłużeniowego USA. Mimo że limit ten podwyższany był w przeciągu ostatnich kilkunastu lat wielokrotnie (w tym w niemal w każdym w przeciągu ostatnich 10 lat, a w 2008 r. nawet dwukrotnie), to tym razem dwie największe amerykańskie partie nie mogą dojść do porozumienia. W konsekwencji już dwie agencje ratingowe umieściły rating USA na liście obserwacyjnej. Negatywnego obrazu dopełniły słowa szefa Fedu zapewniające, że amerykańska gospodarka nie jest gotowa na trzecią rundę ilościowego luzowania pieniądza.

W tle wydarzeń po obydwu stronach Pacyfiku światło dzienne ujrzały istotne dane dot. chińskiej gospodarki, które potwierdziły jej dalszy mocny, lecz wciąż proinflacyjny, wzrost (wzrost PKB: 9,5 proc. r/r przy inflacji 6,4 proc. r/r — najwyższej od 3 lat).