Chwilówka godna polecenia

opublikowano: 27-02-2013, 00:00

Pożyczkodawcy postanowili sprawdzić, co o nich myślą ich klienci. Otóż są bardziej zadowoleni niż w najlepszym banku. I nawet lichwiarski, procent im się podoba

Cztery firmy z branży pożyczkowej: Dollar Financial, Ferratum, SMS Kredyt i Axcess Financial, skrzyknęły się i zleciły badania, co Polacy myślą o mikropożyczkach. Powodowała nimi częściowo ciekawość, ponieważ nikt wcześniej nie sondował tego rynku na taką skalę, i same wyczekiwały na wyniki, ale przede wszystkim chciały dokonać swoistego coming out.

— Po aferze Amber Gold, kiedy pojawiły się zarzuty również pod adresem firm pożyczkowych, stwierdziliśmy wraz z kolegami z branży, że nie możemy dłużej czekać, musimy pokazać, że prowadzimy normalny biznes, odpowiadający na potrzeby ludzi — mówi Krzysztof Przybysz z Ferratum.

Po chwilówkę zamiast do banku

Cień gdańskiej piramidy finansowej padł na firmy pożyczkowe, ponieważ podobnie jak ona, działają w nieregulowanej części rynku, którym nikt wcześniej się nie interesował i w efekcie niewiele o nim wiedział. Pojawiły się podejrzenia, że w ręce pożyczkodawców trafiają zadłużone osoby, które chwilówkami próbują spłacić poprzednie zobowiązania i wpadają w ten sposób w spiralę zadłużenia.

Z badań przeprowadzonych przez PBS na grupie 1040 pożyczkobiorców wynika, że 7 proc. z nich rzeczywiście bierze chwilówkę, żeby oddać wcześniej zaciągnięte długi. Dla 15 proc. to sposób na utrzymanie płynności — chwilówkami płacą za rachunki. 65 proc. ankietowanych wykorzystuje pieniądze na bieżące wydatki. 96 proc. ankietowanych mówi, że w razie pilnego zapotrzebowania na niewielką gotówkę i przy braku możliwości zapożyczenia się u rodziny poszliby po chwilówkę.

Z drugiej jednak strony, 80 proc. badanych twierdzi, że mikropożyczka nie jest dla nich ostatnią deską ratunku i że mogą pożyczyć gotówkę gdzie indziej. Najczęściej jednak ankietowani wskazują na rodzinę — 47 proc., ale jak się okazuje, spora część klientów firm pożyczkowych mogłaby pójść po pieniądze do banku zaciągając pożyczkę (37 proc. odpowiedzi), debet (36 proc.) lub zadłużając się w karcie kredytowej (29 proc.).

30 proc. bardzo zadowolonych

Wbrew obawom nadzoru finansowego, że część ludzi nie rozumie, w co się pakuje, zaciągając pożyczkę na lichwiarski procent, 96 osób przebadanych przez PBS twierdzi, że wiedziały, jaki będzie koszt chwilówki i ile będą musiały zwrócić. A płacą za nie słono, bo roczny koszt pożyczki sięga kilku tysięcy procent. KNF, która wraz z resortem finansów i UOKiK przygląda się rynkowi pożyczkowemu, sugeruje wprowadzenie górnego limitu łącznych kosztów pożyczki na poziomie pięciokrotności stopy lombardowej.

Tymczasem z badań PBS wynika, że tylko co czwarty klient narzeka na ceny chwilówek (raczej niezadowolony — 16 proc., bardzo niezadowolony — 9 proc.). 30 proc. ankietowanych deklaruje natomiast bardzo duże zadowolenie z kosztów pożyczki.

— Roczna Realna Stopa Procentowa nie jest najlepszym wskaźnikiem do liczenia kosztów chwilówek. Ona tylko pokazuje, że są one droższe od kredytu bankowego. Wyższe koszty ponosi również pożyczkodawca. Przeciętny koszt udzielenia jednej chwilówki to około 40 zł — mówi Marcin Tokarek z SMS Kredyt.

Pomimo wysokich kosztów i nie najlepszego PR, jaki mają firmy pożyczkowe na rynku finansowym, wśród swoich klientów cieszą się one opinią, jaką mogłyby im pozazdrościć banki. Według danych PBS, 58 proc. ankietowanych poleciłoby chwilówkę swojemu znajomemu. To lepszy wynik, niż osiągnął najlepszy bank w badaniu przeprowadzonym przez TNS Polska w 2012 r. Najwyższy wskaźnik poleceń dostał Alior i wyniósł on 56 proc. Trzeba też jednak dodać, że zdaniem 17 proc. klientów firm pożyczkowych ich głównym celem jest oszukiwanie pożyczkobiorców.

Metodologia badań

Badanie przeprowadzone zostało w 2012 r. przez Instytut PBS (dawniej Pracownia Badań Społecznych) wśród osób korzystających z krótkoterminowych pożyczek gotówkowych. Badanie zrealizowane zostało metodą CATI na podstawie bazy klientów firm: OK Money, Money NOW!, SMS Kredyt, Axcess Financial Poland oraz Ferratum Poland (Ekspres Kasa). Wśród klientów każdej z firm zrealizowano po 204 wywiady, co dało łącznie 1020 wywiadów. Respondentami były osoby, które w okresie od czerwca do końca listopada 2012 r. skorzystały z co najmniej jednej mikropożyczki.

OKIEM EKSPERTA

Punkt widzenia zależy…

ALEKSANDRA ŁUKASIEWICZ

doradca zarządu Expandera

Pojawia się pytanie, dlaczego ludzie są zadowoleni z usług firm, w których oprocentowanie przekracza poziom lichwy. Z perspektywy Kowalskiego, który był w trzech bankach, chciał pożyczyć 500 zł i wszędzie usłyszał, że albo nie ma zdolności kredytowej, albo kwota jest za mała, pożyczkodawca jest często jedynym rozwiązaniem. On potrzebuje pieniędzy i jego potrzeby zostają zaspokojone. Pytanie, czy zdaje sobie sprawę, jakim kosztem. Jeśli bierze 200 zł i oddaje 250 zł, i to go satysfakcjonuje, to w porządku. Nikt inny pieniędzy mu nie pożyczy, a bardzo wysokie oprocentowanie traktuje jak naturalny koszt. Klient przestaje być zadowolony, kiedy przestaje spłacać pożyczkę, pojawiają się karne odsetki i uświadamia sobie, jak horrendalne są koszty chwilówki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Chwilówka godna polecenia