Chytry zawsze dwa razy traci

Jarosław Augustynowicz
12-05-2003, 00:00

No i poznaliśmy wreszcie propozycje podatkowe ministra finansów. Z punktu widzenia inwestorów giełdowych najważniejsza to podatek od dochodów kapitałowych wysokości 19 proc. Oznacza to, że od zysków z lokat bankowych zapłacimy (osoby fizyczne) 1 pkt proc. mniej, natomiast podatek od dywidend wzrośnie z 15 proc. o kolejne 4 pkt proc. Najmocniej jednak nowy podatek uderzy w zyski osiągane na giełdzie — opodatkowanie wzrośnie z 0 do 19 proc.

Jest takie stare, ale wciąż aktualne przysłowie: chytry dwa razy traci. Wystarczy spojrzeć na proste przykłady: obniżenie akcyzy na alkohol o 30 proc. dało 2-krotny wzrost wpływów z tego podatku. Można spojrzeć na statystykę pokazującą jakiekolwiek wpływy podatkowe wobec rosnącej lub spadającej stawki: obie wielkości są dokładnie odwrotnie proporcjonalne. To, że opodatkowanie zysków giełdowych osób fizycznych będzie miało opłakane skutki, jest bezdyskusyjne. Przećwiczyły to już inne giełdy z wiadomym skutkiem. Mało tego — obecny minister sam już kiedyś zrezygnował z próby wprowadzenia tego podatku.

To, czy uda się obecnie zakończyć sukcesem starania o odłożenie wprowadzenia podatku giełdowego do 2006 r., zależy od poparcia posłów SLD. Jedyną pociechą, bardzo wątpliwą, jest niezdolność biur maklerskich do tak szybkiego wprowadzenia zmian, pozwalających na naliczanie podatku. Może to być kwestia nawet 12 miesięcy od czasu poznania ostatecznej, szczegółowej struktury podatku.

Z tych danych wyłania się dosyć nieciekawy obraz. Osoby fizyczne będą obciążone większymi podatkami. Niejedno biuro maklerskie będzie więc rezygnowało z pionu detalicznego. I tak wygląda strategia rozwoju rynku kapitałowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Augustynowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Chytry zawsze dwa razy traci