Ciech marzy o świecie

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2016-10-12 22:00

Jedyny w Polsce producent sody rozgląda się za zagranicznymi przejęciami. Dzięki nim ma być graczem europejskim.

Jeszcze kilka miesięcy i w Ciechu się zadzieje. Taki wniosek płynie z wywiadu, którego agencji Reuters udzielił Sebastian Kulczyk, zarządzający Kulczyk Investments. KI, założone przez zmarłego w zeszłym roku Jana Kulczyka, jest większościowym akcjonariuszem Ciechu.

MARŻE ROSNĄ:
MARŻE ROSNĄ:
Maciej Tybura prezesem Ciechu został w lipcu 2015 r. Bilans pierwszego roku wypada korzystnie — marża netto Ciechu skoczyła z 8,4 do 15,6 proc.
ARC

— Pozwólmy zarządowi pracować. Myślę, że w ciągu kilku miesięcy pokaże nam, że wykonał pracę — powiedział Sebastian Kulczyk.

Wspomniał też, że po restrukturyzacji ten jedyny producent sody w Polsce będzie rósł, a dzięki planowanym przejęciom, stanie się w ciągu czterech-pięciu lat graczem europejskim średniej skali. Poprosiliśmy firmę o komentarz do tych planów. Odpowiedziała oględnie, ale o zagranicznym rozwoju faktycznie myśli. „Oczywiście, jak każda firma o globalnych aspiracjach, uważnie analizujemy rynek i jeśli pojawią się atrakcyjne okazje — nie wykluczamy przejęć” — odpowiedział na nasze pytania Maciej Tybura, prezes Ciechu.

O tym, że filarem rozwoju Ciechu mają być zagraniczne przejęcia, rodzina Kulczyków mówiła już przy zakupie Ciechu od skarbu państwa w 2014 r. Jan Kulczyk miał doświadczenie m.in. na rynkach afrykańskich i w tym kierunku biegły jego zapowiedzi. Na razie do żadnej transakcji jednak nie doszło. Przeformowano zarząd (Maciej Tybura zastąpił na stanowisku Dariusza Krawczyka), a akcje — w ramach dual listingu — zadebiutowaływ sierpniu na giełdzie we Frankfurcie. Operacyjnie Ciechowi idzie dobrze. Po pierwszym półroczu firma ma przychody podobne do zeszłorocznych (1,693 mld zł), ale lepszą zyskowność (marża netto skoczyła z 8,4 do 15,6 proc.).

„W segmencie sodowym koncentrujemy się na wzmacnianiu infrastruktury logistycznej i obsłudze klienta, stawiamy również na rozwój produktów specjalistycznych. Jeśli chodzi o segment organiczny największy potencjał dostrzegamy w części agro. Mimo słabszej koniunktury w obszarze środków ochrony roślin w Polsce, pracujemy nad ekspansją zagraniczną, a także nad kolejnymi rejestracjami produktów oraz substancji aktywnych. Przykładowo, do 2021 r. chcemy wprowadzić na rynek europejski 18 nowych produktów” — napisał Maciej Tybura.