Ani decyzja o cięciu stóp, ani założenia nowej strategii nie są zaskoczeniem. Utwierdzają nas w przekonaniu, że polityka RPP zmierza we właściwym kierunku — komentują wczorajsze decyzje rady ekonomiści.
Mirosław Gronicki główny ekonomista Banku Millennium
- Bardzo istotne jest to, że zostanie utrzymany kurs płynny. Po drugie rada postawiła na pasmowy monitoring inflacji w odróżnieniu od punktowego, który się nie sprawdził. Pozostaje oczywiście najważniejsze, że RPP będzie dążyć do tego, by Polska w 2007 roku znalazła się w strefie euro
Marcin Mróz ekonomista Societe Generale
- Cel inflacyjny był już wcześniej wielokrotnie zapowiadany, więc nie ma większego zaskoczenia. Należy jednak zauważyć, że rada mocno podkreśla, że najlepszym mechanizmem kursowym przy polityce bezpośredniego celu inflacyjnego jest płynny kurs walutowy. Pewne kwestie poruszane w strategii, dotyczące stóp procentowych, sugerują, że możemy liczyć na dalsze znaczne ich redukcje. Prowadząc odpowiednią politykę monetarna RPP będzie kierować się przede wszystkim kryteriami monetarnymi z Maastricht.
Jacek Wiśniewski ekonomista Pekao SA
- Poziom średniookresowej inflacji był już wcześniej zapowiadany. Najważniejsze dla rynku jest to, że będzie ona opierać się na CPI, a nie na przykład na inflacji bazowej. Jest również istotne to, że rada będzie się starać stabilizować inflację na tym poziomie w nieokreślonym horyzoncie czasowym. Jednak może okazać się, że cel inflacyjny może wyjść poza widełki wymagane poprzez kryteria z Maastricht — wtedy RPP będzie musiało dostosować instrumenty banku centralnego, by obniżyć wskaźnik inflacji. Wejście Polski do strefy euro jest bowiem priorytetem w obecnej strategii RPP.
Maciej Reluga główny ekonomista BZ WBK
- Zarówno decyzja o cięciu stóp, jak i strategia polityki pieniężnej nie są zaskoczeniem dla rynku. Redukcja stóp procentowych na pewno nie jest ostatnią w tym roku, choć w marcu nie oczekujemy kolejnej. Strategia RPP po 2003 r. jest wynikiem kompromisu pomiędzy „gołębiami” i „jastrzębiami”, których poza stosunkiem do kursu walutowego dzieli praktycznie wszystko. Przyjęty cel inflacyjny — 2,5 proc. +/- 1 proc. — nie jest zaskoczeniem, członkowie rady od kilku tygodni przygotowywali rynek na taki właśnie poziom oczekiwanej inflacji. Pozytywne jest także uznanie za podstawowy cel polityki pieniężnej spełnienie kryteriów z Maastricht. „Założenia polityki pieniężnej po roku 2003” są do zaakceptowania dla nowej rady, na czym na pewno zależało prezesowi NBP Leszkowi Balcerowiczowi.
Richard Mbewe główny ekonomista WGI
- Polityka monetarna nie ma już wpływu na gospodarkę, na rynku nie było żadnej reakcji po wczorajszej redukcji stóp. I tak będzie nadal, dopóki banki komercyjne nie zmniejszą oprocentowania kredytów. Przyjęta przez RPP strategia jest dobrze skonstruowana. Pozwala spełnić kryteria z Maastricht, a także pozwala na podnoszenie stóp procentowych, gdyby nastąpiło odbicie inflacji. Konstrukcja dokumentu pozwala na zaakceptowanie tej ścieżki postępowania przez nową radę. Jeżeli nie będzie zbyt dogmatyczna, to Leszek Balcerowicz powinien przekonać fachowców do jej zachowania.
Katarzyna Zajdel Kurowska ekonomistka Banku Handlowego
- Strategia polityki pieniężnej właściwie jest potwierdzeniem wszystkiego, o czym wcześniej mówili poszczególni członkowie RPP. Rynek walutowy w jakimś stopniu odetchnął, gdyż część inwestorów miała obawy dotyczące dalszej polityki monetarnej.