Zdaniem Janusza Jankowiaka, głównego ekonomisty BRE Banku, ten tydzień będzie bardzo ważny dla polskiej gospodarki. Wszystko wskazuje, że dojdzie do kolejnej redukcji stóp procentowych, inwestorzy poznają także szczegóły związane z drugą nowelizacją tegorocznego budżetu. Na kurs naszej waluty oddziaływać będą wstępne informacje o bilansie handlu zagranicznego we wrześniu. Te wszystkie czynniki spowodują, że złoty będzie nadal mocny.
Rozpoczynające się jutro posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej będzie bardzo ciekawe. Po środowej decyzji okaże się, czy rada zdecyduje się na wspomożenie gospodarki odsuwając na dalszy plan kwestię inflacji. Redukcja stóp niewątpliwie nastąpi, nieznana jest natomiast jej skala.
— Na październikowym posiedzeniu wyjaśni się, czy RPP, w świetle nie najlepszej sytuacji budżetu państwa, wykaże większe zrozumienie dla sfery realnej gospodarki niż dla perspektyw procesu dezinflacji. Redukcja stóp procentowych jest pewna, niewiadoma jest tylko jej wielkość. Jeżeli rada spełni rynkowe oczekiwania, będzie to najgłębsze jednorazowe cięcie ze wszystkich dotychczasowych. Spodziewam się minimum 200 punktów, a to oznacza nie notowany dotychczas, ponad 6-proc., poziom obniżek w skali jednego roku — szacuje Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE Banku.
Równie ważnym wydarzeniem w tym tygodniu będzie wyjaśnienie kwestii kolejnej nowelizacji tegorocznego budżetu. Janusz Jankowiak zastanawia się, dlaczego Marek Belka zamierza znowelizować budżet o 10 mld zł, gdy deklaruje spłatę zaległości w kwocie tylko 4 mld zł. Pozytywnym efektem tego rozwiązania może być zmniejszenie lub utrzymanie na obecnym poziomie deficytu ekonomicznego.
— W bieżącym tygodniu poznamy więcej szczegółów o drugiej nowelizacji tegorocznego budżetu. To jest ciekawe, ponieważ obecnie największa niewiadoma to deficyt. Marek Belka poinformował, że zablokuje 10 mld zł, do tego należy dodać 4 mld zł wpływów z prywatyzacji przewidzianych jeszcze na ten rok. Nowelizacja ma pozwolić na obsługę połowy przeterminowanych zobowiązań rządu szacowanych na 8 mld zł. W tym kontekście, gdy wpływy z prywatyzacji praktycznie pokryją zadłużenie, nie widzę miejsca na powiększenie deficytu. Zastanawiam się więc, do czego potrzebna jest ministrowi finansów taka suma. Być może intencją wicepremiera jest zmniejszenie deficytu ekonomicznego, ale jeżeli wzrośnie deficyt budżetowy, wynik ekonomiczny się nie zmieni. To będzie wirtualna poprawa wskaźników — tłumaczy główny ekonomista BRE Banku.
W tym tygodniu złoty nie powinien stracić na wartości. Powodem stabilizacji rodzimej waluty będzie wzajemne zneutralizowanie się efektów obniżki stóp i jednoczesnej nowelizacji budżetu. Pozytywnym impulsem dla kursu złotego będą wstępne informacje o październikowym bilansie w handlu zagranicznym.
— Rynek oczekuje na decyzję RPP i do tego czasu złoty będzie nadal mocny. Jeżeli cięcie stóp będzie głębokie, możliwe jest osłabienie naszej waluty. To jednak moim zdaniem nie nastąpi, ponieważ jednoczesna nowelizacja budżetu spowoduje dodatkowe emisje państwowych papierów dłużnych. Biorąc pod uwagę ten czynnik nie spodziewam się osłabienia złotego po redukcji stóp procentowych. To będzie więc sprzeczne z intencjami Marka Belki, który oczekuje spadku wartości rodzimej waluty. Dodatkowym czynnikiem umacniającym złotego będą pierwsze, zaskakująco dobre szacunki dotyczące deficytu na rachunku obrotów bieżących. Oczekuję, że ujemny bilans handlu zagranicznego za wrzesień nie powinien przekroczyć 400 mln dolarów. Eksport powinien utrzymać się na wysokim poziomie, z kolei dynamika importu nieco spadnie — analizuje główny ekonomista BRE Banku.