Cień szansy na wzrosty

Konrad Sobiecki
opublikowano: 2009-05-27 08:17

Szybkie odbicie amerykańskich indeksów w pierwszej godzinie handlu na Wall Street okazało się zbawienne dla naszego rynku. Tylko dzięki temu, wskaźnikowi WIG20 udało się obronić poziom 1800 punktów.

Jeżeli przyjrzeć się wczorajszemu zakończeniu sesji za Oceanem, wszystko wskazuje na to, że rozpoczniemy dzień od zwyżki. Wśród amerykańskich inwestorów początkowo jednak atmosfera była dość ponura. Nastroje popsuły publikowane dane z rynku nieruchomości, które potwierdziły, że marazm w tym segmencie trwa w najlepsze, a chętnych do kupowania domów można szukać ze świecą. Prawdziwa euforia zapanowała jednak zaraz po publikacji majowego wskaźnika zaufania konsumentów. Indeks osiągnął dawno niespotykany poziom bliski 55 punktów (prognozy mówiły o 42 punktach).

Widać rynek przymyka oko na negatywne informacje i szuka powodów do wzrostów. Ciężko jednak mówić o słuszności tych zachowań, bowiem dużo ważniejsze dane zostały ponownie zanegowane, a mało znaczący wskaźnik okazał się mieć ogromny wpływ na decyzje inwestorów. Ostatecznie indeks szerokiego rynku wyszedł powyżej 900 punktów zyskując 2,6 proc., DJ podskoczył o 2,4 proc., a technologiczny Nasdaq znalazł się aż 3,6 proc. nad kreską.

Dobra passa przelała się na rynki azjatyckie, gdzie Hang Seng po godzinie 8-mej notował 4,7 proc. wzrost, gorszy był tokijski Nikkei, który znajdował się 1,5 proc. wyżej od wtorkowego zamknięcia.

Środowa sesja na GPW zależeć będzie również od publikowanych makro. Ważniejsze z nich napłyną do nas z największej światowej gospodarki. I tak o godzinie 13-tej dowiemy się ile wyniosła dynamika złożonych wniosków o kredyty hipoteczne. Ostatni odczyt ponownie znalazł się na plusie, jednak o znacznej poprawie mówić jeszcze nie można. Dwie godziny później inwestorzy dowiedzą się o dynamice sprzedaży domów na rynku wtórnym. Prognozy mówią o 1,3 proc wzroście. m/m.

Ostatnie sesje na GPW odbywają się przy coraz niższym poziomie obrotów dlatego też ciężko interpretować ich przebieg. Jeżeli dzisiejsze dane z amerykańskiego rynku nieruchomości oraz czwartkowe z tamtejszego rynku pracy okażą się bliskie prognozom, jest szansa na utrzymanie 1800 punktów przez WIG20. Duże znaczenie (szczególnie dla naszej waluty) będzie mieć również piątkowa publikacja polskiego PKB za I kwartał.