Władze Sydkraftu rozpoczną wkrótce działania integracyjne w należących do koncernu polskich spółkach ciepłowniczych. Ostatnio firma kupiła 51 proc. słupskiej EC i finalizuje negocjacje w sprawie przejęcia EC w Kościanie.
Sydkraft, szwedzki koncern energetyczny zamierza doprowadzić do szerokiej współpracy należących do niego firm ciepłowniczych w Polsce — taką informację podał Hakan Hagström, dyrektor generalny Sydkraft Polska. Nie ujawnił on jednak, na czym będzie polegała współpraca rodziny Sydkraftu. Prezesi polskich spółek Sydkraftu będą o tym dyskutować w przyszłym tygodniu. W grę wchodzą szkolenia, wymiana informacji, wspólne przedsięwzięcia promocyjne, a nawet zakupy opału.
Przedstawiciele Sydkraftu nie ukrywają, że firma chce osiągnąć efekt synergii. Zmiany nie będą prawdopodobnie oznaczać zwolnień, bo m.in. w Słupsku załogę chroni bardzo korzystny pakiet socjalny gwarantujący coroczne podwyżki i ochronę przed zwolnieniami od 5 do 8 lat.
Obecnie Szwedzi, oprócz 51 proc. udziałów w słupskiej ciepłowni (teraz Sydkraft EC), które ostatecznie objęli w poniedziałek, mają 35 proc. udziałów w ciepłowni w Koszalinie, 70 proc. w Złotowie, 49 proc. w Ustce i 48 proc. w Ostrowie Wielkopolskim. W październiku mają się zakończyć negocjacje firmy z władzami Kościana w sprawie wejścia Sydkraftu do miejscowej spółki ciepłowniczej. Samorząd Kościana liczy, że sprzeda przedsiębiorstwo w całości.
We wszystkich spółkach Szwedzi planują przede wszystkim dużą aktywność rynkową. Chcą przyłączać nowych odbiorców, aby obniżać koszty i oferować niską cenę swoich usług. W Słupsku zastanawiają się także nad budową małej elektrociepłowni. Władze spółki planują, że będzie ona opalana drewnem z regionalnych fabryk mebli i tartaków. Według Bogdana Ryby, byłego i obecnego prezesa słupskiej ciepłowni, spółka prowadzi już rozmowy z potencjalnymi jej odbiorcami.
Latem 2003 r. będzie wiadomo, czy pomysł uda się zrealizować.
— Drewno w UE nie jest obłożone podatkiem, bo uważa się, że jego spalanie nie zanieczyszcza środowiska. Inne źródła energii są mocno opodatkowane. Po wejściu Polski do UE będzie się więc opłacało ogrzewać dom energią dostarczoną przez ciepłownię na drewno — nie ukrywał Carl Ling, dyrektor techniczny Sydkraft Polska.
W Słupsku Szwedzi kupili 51 proc. udziałów w Energetyce Cieplnej za ponad 38 mln zł. Już wszystko zapłacili. Ponadto zobowiązali się, że przez pięć lat cały zysk spółki pozostanie w firmie i będzie przeznaczony na jej modernizację. Dodatkowo w ciągu sześciu lat Szwedzi wpompują w spółkę 30 mln zł. Interesów miasta w ciepłowni pilnować będzie tzw. komisja wspólna, w skład której wejdzie trzech przedstawicieli rady miejskiej i trzech strony szwedzkiej.
Szwedzki Sydkraft AB funkcjonuje w Polsce od 1990 r. Obecnie działa poprzez trzy spółki zależne: Sydkraft Polska z Poznania, w której ma 100 proc., Sydkraft Energetykę z Czeladzi (również 100 proc.) oraz Sydkraft Złotów, w której ma 70 proc. akcji. Według Hakana Hagströma, firma zamierza w dalszym ciągu inwestować w polskie spółki ciepłownicze, głównie na terenach Wielkopolski, Śląska i Pomorza. Firma zainteresowana jest także budową i modernizacją małych kotłowni i przystosowywaniem ich do opalania gazem, olejem lub biopaliwem.