Trochę lepiej, choć bez przełomu — tak można określić sprzedaż samochodów ciężarowych po jedenastu miesiącach. Spadek sprzedaży nowych pojazdów w tym segmencie zmniejszył się z około 20 proc. w połowie roku do 13,3 proc. Małe to pocieszenie, bo zdaniem analityków, przyszły rok może być gorszy.
Do końca listopada przedsiębiorcy kupili w Polsce 5422 samochody ciężarowe o masie całkowitej przekraczającej sześć ton, czyli o 13,3 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2000 r. Spadek jest dotkliwy, choć w połowie roku spadek sprzedaży przekraczał 20 proc.
Przełomu nadal jednak nie widać, a na sprzedaży samochodów ciężarowych negatywnie odbija się spowolnienie rozwoju gospodarczego, przekładające się na spadek usług transportowych, a co za tym idzie — problemy finansowe i ograniczanie zakupów przez przewoźników.
— Pogłębiający się kryzys pogorszy kondycję przedsiębiorstw w 2002 r., a tym samym ograniczy wielkość sprzedaży ciężarówek. Niepokój wielu naszych klientów budzi nowa ustawa o transporcie drogowym. Jej surowe przepisy, związane m.in. z warunkami uzyskania licencji na świadczenie usług przewozowych, mogą wyeliminować z rynku wiele małych firm Przewoźnicy zwracają też uwagę na niepokojące narastanie opóźnień w płatnościach za świadczone usługi —- mówi Piotr Wysocki z Volvo Polska, Samochody Ciężarowe.
W największym na tym rynku segmencie pojazdów powyżej 16 ton do klientów trafiło 3001 pojazdów, co oznacza spadek o 11,1 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2000 r. Na pierwszej pozycji umocniło się Volvo, które sprzedało 743 pojazdy, co oznacza wzrost o 9,1 proc. Tym samym firma ta zdecydowanie zdystansowała rywali. Druga w zestawieniu Scania, która rok temu była liderem w tym segmencie sprzedaży, teraz sprzedała 457 pojazdy — spadek o 36,3 proc.
W segmencie aut ważących od 10 do 16 ton spadek sprzedaży jest większy — wyniósł 17,7 proc. Liderem spadków nadal jest Star, który sprzedał o 40,4 proc. mniej niż rok wcześniej.