Grono defensywnych walorów na GPW mocno się skurczyło. Rynku bronią Bogdanka, PZU, TP i Kernel, wspierane przez PGNiG i CEZ. Czy utrzymają formę?
Inwestorzy szukają dużych spółek, które pomogą przetrwać trudne czasy. Na razie znaleźli tylko cztery.
Po gwałtownej przecenie na początku sierpnia indeksy do końca wakacji odrobiły część strat. We wrześniu doszło do kolejnej fali wyprzedaży. WIG20 stracił w tym miesiącu ponad 10 proc. i jest blisko dna z 10 sierpnia. Rynku bronią spółki uznawane przez inwestorów za defensywne, ale to grono nie jest zbyt duże.
PZU kusi wysoką stopą dywidendy (8 proc.). Prawo do niej inwestorzy nabędą na koniec września. Bogdanka odrobiła już 30 proc. od dna z sierpnia, bo wkrótce rozpocznie wydobycie węgla z nowych źródeł. Kernel od 6 września stopniowo poprawia kurs. To nagroda za wyniki. Telekomunikacja Polska jest uważana za bezpieczną przystań dla inwestorów, a akcje spółki poprawiły się od 10 sierpnia o 8 proc. Grono bezpiecznych akcji będzie się jeszcze zmieniać. Sprawdźmy, czy spółki, które najlepiej chroniły kapitał inwestorów w tym miesiącu, utrzymają się na fali.
Do grupy spółek, które stabilizują giełdowe indeksy, można zaliczyć jeszcze PGNiG i CEZ. Polski gigant gazowy i energetyczny potentat z Czech bardzo dobrze zachowały się w drugiej połowie sierpnia, odrabiając straty z pierwszej dekady minionego miesiąca. W ostatnich dniach dostały jednak zadyszki. CEZ przebudził się wczoraj, rosnąc nawet o 3 proc. Kurs PGNiG próbował wrócić ponad 4 zł, ale na razie się to nie udało.
Stabilnie z dywidendą
Notowania PZU wspiera oczekiwanie na dywidendę, której stopa wynosi 8 proc. Dzień ustalenia prawa do premii to 30 września. Wypłata nastąpi 21 października. Czołowy polski ubezpieczyciel miał bardzo dobre wyniki finansowe w drugim kwartale. PZU zamierza utrzymać dobrą passę, dlatego redukuje koszty.
— Na dobre notowania PZU miała wpływ sytuacja na rynku długu. Dochody uzyskiwane na portfelu obligacji zrekompensują przynajmniej część strat z rynku akcji. Nawet jeśli koniunktura wpłynie na roczne wyniki, to i tak zysk będzie na tyle wysoki, że stopa dywidendy pozostanie atrakcyjna. Nawet na tle ubezpieczycieli europejskich — mówi Hanna Kędziora, analityk Trigona.
We wrześniu kurs PZU spadł o 3 proc., ale to i tak wynik dużo lepszy od indeksu. Od dna z 10 sierpnia PZU może się pochwalić 6-procentową stopą zwrotu.
— W przypadku słabej koniunktury na rynkach inwestorzy nadal będą patrzeć przychylnie na PZU — mówi Kamil Stolarski, analityk Espirito Santo Investment.
Inwestorzy powinni jednak uważać pod koniec miesiąca. Po sesji 27 sierpnia od kursu zostanie odcięte prawo do dywidendy (26 zł na akcję). To oznacza, że 28 września kurs może się mocno wahać.
Surowce pomagają
Dobrze w ostatnim tygodniu radzi sobie Kernel. Akcje producenta olejów jadalnych poddały się przecenie na początku września, ale po 6 września odbiły w górę i od tego dnia wzrosły już o ponad 11 proc. Kernel notuje też bardzo wysoką stopę zwrotu, licząc od 10 sierpnia (18,9 proc.).
— Wyniki Kernela zależą głównie od notowań surowców rolnych. Mimo nerwowej sytuacji na rynkach finansowych ich ceny zachowywały się w miarę stabilnie, a obecnie są bardzo korzystne dla spółki — mówi Adam Kaptur, analityk DM Millennium.
— Przecena akcji od szczytu wyniosła ponad 30 proc. Teraz obserwujemy odreagowanie. Na notowania spółki w ostatnim czasie wpłynęły ogłoszenie prognozy wyników, wyższej od średnich oczekiwań, oraz ostatnie przejęcia — mówi Dorota Puchlew, analityk ING Securities.
Więcej węgla, wyższy kurs
Prawdziwym hitem ostatnich tygodni w WIG20 jest Bogdanka. Górnicza spółka szybko odrobiła straty z pierwszej dekady sierpnia, a we wrześniu kurs zbliża się do wartości z lipca. Według analityków, notowania spółki były lepsze od rynku, ponieważ wydobywa węgiel energetyczny, który jest znacznie bardziej stabilnym produktem niż węgiel koksujący.
— W pogarszającym się otoczeniu makroekonomicznym ceny węgla koksującego podlegają szybkim i gwałtownym korektom, podczas gdy wartości węgla energetycznego są dość stabilne — mówi Maciej Hebda, analityk Espirito Santo Investment.
Inwestorzy doskonale zdają sobie z tego sprawę. Na GPW, oprócz Bogdanki, notowana jest także Jastrzębska Spółka Węglowa, która specjalizuje się właśnie w węglu koksowniczym. Pod koniec sierpnia jej akcje kosztowały około 140 zł. Wczoraj kurs wynosił około 98 zł. Nadzieją dla posiadaczy akcji Bogdanki są postępy w inwestycjach. Wkrótce powinno ruszyć wydobycie węgla z pola Stefanów. Spółka opublikowała też korzystne wyniki za drugi kwartał.
— Bogdanka ma bardzo dobre perspektywy. Wydobycie i sprzedaż węgla z pola w Stefanowie ruszy na większą skalę już w czwartym kwartale, co przełoży się na szybki wzrost zysków. Docelowo spółka chce wydobywać i sprzedawać 11,5 mln ton węgla, co spowoduje wzrost efektywności i niższe jednostkowe koszty wydobycia — dodaje Maciej Hebda.
Bogdanka może pochwalić się 30-procentową stopą zwrotu od 10 sierpnia. Kurs spółki rósł od drugiej dekady sierpnia aż do 7 września, kiedy inwestorzy płacili za akcje 111,3 zł. Później nastąpiły dwa dni zadyszki. Wczoraj akcje kosztowały nawet 112 zł, po czym kurs znów spadł poniżej 110 zł. Popyt może jeszcze próbować sforsować tę barierę.
TP na przeczekanie
Telekomunikacja Polska to spółka tradycyjnie zaliczana do defensywnych, regularnie płacąca solidną dywidendę. Dlatego podczas spadków powinna nadal zachowywać się lepiej niż rynek.
— TP jest dobrą spółką do przeczekania trudnych chwil. Wartość dywidendy w kolejnych latach nie powinna się znacząco zmienić. Jeśli złe nastroje na rynku akcji utrzymają się w najbliższych tygodniach, oczekiwałbym lepszego zachowania się TP od indeksów — mówi Piotr Janik, analityk KBC Securities.
W tym miesiącu kurs operatora spadał, ale dużo wolniej niż WIG20. Licząc od sierpniowego dna, stopa zwrotu była dodatnia i wyniosła 8 proc.
Analitycy twierdzą, że w przypadku uspokojenia sytuacji na światowych rynkach, gdy indeksy wrócą do zwyżek, ten walor będzie miał problem, by nadążyć za rynkiem.
— Wraz ze stabilizacją, w dłuższym terminie, coraz większą uwagę inwestorzy będą przykładać do perspektyw na najbliższe lata. Rosnąca konkurencja na rynku telekomunikacyjnym może prowadzić do spadku oczekiwań co do przyszłych wyników TP, a to z kolei może się przełożyć na kurs względem WIG20 — dodaje Piotr Janik.