Cimoszewicz przegrał wybory na szefa Rady Europy

PAP
opublikowano: 29-09-2009, 18:37

Polski kandydat Włodzimierz Cimoszewicz przegrał we wtorek wybory na sekretarza generalnego Rady Europy, uzyskując 80  głosów w tajnym głosowaniu w Zgromadzeniu Parlamentarnym RE. Szefem RE został były premier Norwegii Thorbjoern Jagland, zdobywając 165 głosów.

Polscy delegaci wyrazili rozczarowanie wynikiem wyborów i skalą przegranej Cimoszewicza, wskazując, że jego notowania w ostatnich dniach wydawały się dobre. Przedstawiciele PiS i SLD zarzucili rządowi nieskuteczny lobbing w sprawie wyboru polskiego kandydata. Delegaci z innych krajów, a także polscy politycy zauważają, że Cimoszewiczowi zaszkodziło to, iż inny Polak - Jerzy Buzek, stanął ostatnio na czele innej ważnej europejskiej instytucji - Parlamentu Europejskiego.

Premier Donald Tusk wskazał po głosowaniu na "bardzo dobrą kampanię" polskiego kandydata, "która przysłużyła się Polsce i jeszcze bardziej podbudowała autorytet międzynarodowy samego Cimoszewicza. Cimoszewicz po tym starcie jest polskim atutem na scenie międzynarodowej - jeśli nie ma innych planów" - powiedział Tusk na konferencji prasowej. Premier zaznaczył też, że on sam - w chadeckiej rodzinie politycznej w Europie - miał trudne zadanie, aby przekonać prawicowych polityków do poparcia kandydatury przedstawiciela lewicy. "W pewnej części to się udało, szkoda, że nie do końca" - ocenił.

Według polskiego MSZ, Rada Europy nie była gotowa na reformy, o jakich w czasie promocji swojej kandydatury mówił Cimoszewicz. Polak był "dobrym, wyrazistym kandydatem", określanym w RE jako kandydat reform - wskazała wiceszefowa polskiej dyplomacji Grażyna Bernatowicz. Przypomniała, że jest on "politykiem z wielkim doświadczeniem, również i w Radzie Europy".

Podkreśliła, że w zabiegi wokół wyboru Cimoszewicza bardzo aktywnie włączyły się m.in. MSZ, rząd i premier, a także sam kandydat. MSZ - zapowiedziała - przedstawi w najbliższym czasie podsumowanie działań rządu i resortu spraw zagranicznych w sprawie prowadzonej na rzecz Cimoszewicza kampanii.

Jednocześnie polskie MSZ zadeklarowało wsparcie dla Thorbjoerna Jaglanda na jego nowym stanowisku. "Wyrażamy przekonanie, że doświadczenie i osobiste walory nowego sekretarza generalnego RE zapewnią wzmocnienie roli i znaczenia organizacji na arenie międzynarodowej" - podkreślił rzecznik resortu Piotr Paszkowski.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Tymczasem SLD ocenił w oświadczeniu, że wynik wyborów na szefa RE dowodzi braku skuteczności działania obecnego rządu, w tym osobiście premiera Donalda Tuska oraz ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Zdaniem Sojuszu zabrakło całościowej koncepcji przeforsowania kandydatury na forum państw RE oraz wsparcia ze strony polskiego rządu.

Według europosła PiS Pawła Kowala, porażka Cimoszewicza to wynik m.in. nieskutecznego lobbingu Platformy Obywatelskiej w kręgach Europejskiej Partii Ludowej. Szef klubu poselskiego PSL Stanisław Żelichowski wskazał z kolei, że polskie stanowisko mogło być w pewnym stopniu nieczytelne dla innych państw z tego względu, że kandydaturę Cimoszewicza zgłosił rząd prawicowy, a sam kandydat miał korzenie lewicowe.

Ze strony PO szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Andrzej Halicki podkreślił, że na polskiego kandydata padło kilkadziesiąt głosów pochodzących z innych reprezentacji (narodowych) niż Polska, co ocenił jako sukces. Pokazało to - zauważył - że Polska może tworzyć ponadpartyjne konfiguracje. Przyznał przy tym, że szanse Cimoszewicza mogły zmaleć po wygranej Jerzego Buzka w wyścigu o fotel szefa Parlamentu Europejskiego.

Nowy szef Rady Europy, wybrany na pięcioletnią kadencję, Thorbjoern Jagland, w krótkim przemówieniu podziękował swojemu konkurentowi. Cimoszewicz, nieobecny na sesji, w oświadczeniu pogratulował Jaglandowi zwycięstwa. Podziękował też tym, którzy popierali jego starania, w tym premierowi Donaldowi Tuskowi i członkom rządu, dyplomatom i parlamentarzystom.

59-letni Jagland, norweski premier w latach 1996-1997, jest doświadczonym politykiem, który sprawował wiele ważnych funkcji w swoim kraju, a obecnie jest przewodniczącym norweskiego parlamentu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane