Cios akcyzy ominie autogaz i olej opałowy

Jarosław Królak
opublikowano: 16-04-2007, 00:00

Zyta Gilowska zamierza wycofać się z podwyżki akcyzy na olej opałowy i LPG. Projekt ma zostać wycofany z Sejmu.

Fiskus wycofa kontrowersyjny pomysł

Zyta Gilowska zamierza wycofać się z podwyżki akcyzy na olej opałowy i LPG. Projekt ma zostać wycofany z Sejmu.

Ministerstwo Finansów (MF) podało, że zaprzestaje prac nad autopoprawką do projektu ustawy drastycznie podnoszącej stawki akcyzy na autogaz i oleje opałowe. Autopoprawka nie jest jednak istotna. Ważniejsze jest to — jak się dowiedzieliśmy w MF nieoficjalnie — że minister Zyta Gilowska i jej zastępca Jacek Dominik zamierzają wycofać się z pomysłu podwyżki.

— W piątek kierownictwo resortu zadecydowało, że zupełnie rezygnujemy z podnoszenia akcyzy na autogaz i oleje opałowe. Wymusiła to sy- tuacja polityczna i niechęć posłów koalicji do uchwalenia podwyżki. Ponadto trudno było ją uzasadniać, skoro minister Gilowska ciągle powtarza, że tylko obniża podatki — mówi nasz informator zastrzegający anonimowość.

Podwyżka jak bumerang

Od pewnego czasu kolejni ministrowie finansów wyrażają wielką chęć zrównania akcyzy na oleje opałowe i napędowe. Tłumaczą to walką z szarą strefą i powszechnym, w ocenie MF, wlewaniu do baków pojazdów zamiast diesla sporo tańszego oleju opałowego. Akcyza nań wynosi tylko 232 zł za 1 tys. litrów, podczas gdy na olej napędowy aż 1048 zł.

Latem 2005 r. podwyżkę próbował przeprowadzić Mirosław Gronicki, minister finansów w rządzie Marka Belki. Wycofał się dzień przed głosowaniem nad wnioskiem o wotum nieufności, który wobec niego zgłosili posłowie PiS.

Minister Gilowska próbowała dwukrotnie. Pierwszy raz 1 września 2006 r. Nie udało się. Protesty ekspertów, firm i niechęć posłów zatrzymały podwyżkę. Teraz było drugie podejście. Zyta Gilowska chciała 1 września 2007 r. zwiększyć akcyzę na opałowy z 232 zł za 1 tys. litrów do 1139 zł, a na autogaz z 695 zł za tonę do 1100 zł.

I znów posłowie — tym razem PiS — nie palą się do tego pomysłu. Jak wytłumaczyliby się wyborcom, skoro w 2005 r. bronili ich przed podwyżką? Projekt zrównawnia stawek akcyzy leży w Sejmie od 26 czerwca 2006 r. W lipcu 2006 r. tylko pięciu głosów zabrakło do wyrzucenia go do kosza w pierwszym czytaniu. Od tamtej pory obrasta kurzem w szufladach komisji finansów.

— Nie wiadomo, kiedy ruszą nad nim prace. To zależy od naszych ustaleń z ministerstwem — jeszcze kilka dni temu mówiła nam Aleksandra Natalli-Świat (PiS), szefowa komisji finansów.

Teraz wszystko wskazuje na to, że prace nie ruszą.

— Nieoficjalnie dochodzą do mnie słuchy, że MF chce wycofać się z tego, ale oficjalnie nie dostałam takiej informacji — powiedziała nam w piątek przewodnicząca komisji.

Zyta Gilowska powtarzała, że jeżdżenie na opałowym jest powszechne, przez co budżet traci duże pieniądze. Ale nie potwierdzają tego żadne statystyki. Z danych, które uzyskaliśmy z MF, wynika, że służby fiskusa wykryły olej opałowy tylko w kilku pojazdach na sto kontrolowanych w 2006 i 2005 r. Wyniki kontroli prowadzonych przez policję i inspekcję transportu drogowego są podobne. Nie ma więc mowy o powszechności procederu.

Ulga nie tylko dla firm

Firmy sprzedające olej opałowy alarmowały, że podwyżka zabije rynek. Przedsiębiorstwa wykorzystujące opał do produkcji ostrzegały, że ich koszty znacznie wzrosną. Ludzie, którzy zainwestowali w ogrzewanie olejowe, klęli na czym świat stoi. Teraz odetchną.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu