CIT - PIT, czyli 300 złotych więcej

Barbara Warpechowska
opublikowano: 2006-02-15 00:00

Rząd zapowiedział likwidację karty podatkowej. Przedsiębiorcy się denerwują. Co mogą wybrać w zamian?

Karta podatkowa zniknie? To jak ja się będę musiała rozliczać? Prowadzę sklep spożywczy i zatrudniam tylko dwóch pracowników — dziwi się Barbara Kochalska z Chorzowa. Zadzwoniła na dyżur reporterski „PB” i wylała wiele gorzkich słów na zamierzenia rządu wobec karty podatkowej. Po czym, na wszelki wypadek poprosiła, by nie ujawniać jej prawdziwego imienia i nazwiska.

Jeśli rząd rzeczywiście zlikwiduje kartę podatkową (w planach jest też likwidacja ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych), to osobom, które teraz tak się rozliczają, nie pozostanie wiele możliwości. Najbardziej korzystne wydaje się przejście na podatek liniowy dla przedsiębiorców — 19 proc. Różnice między kartą podatkową a takim podatkiem prezentujemy w ramce. W rozliczaniu podatku dochodowego dla przedsiębiorców jest więcej obowiązków — trzeba prowadzić księgi podatkowe i wykaz środków trwałych, ustalać wysokości przychodów i kosztów działalności, składać deklarację o uzyskanym dochodzie i zeznania podatkowe, wpłacać zaliczki na podatek, gromadzić dowody zakupu towarów i usług.

No i — niestety — jeszcze jedna różnica. W ubiegłym roku średnie miesięczne dochody pani Barbary wynosiły około 6 tys. zł. Miesięcznie płaciła 780 zł podatku z karty. Gdyby w tym czasie była w 19-proc. podatku liniowym dla przedsiębiorców, to mogłaby płacić do budżetu co miesiąc o blisko 300 zł więcej.