Citi będzie miał co robić
Handlobank, w którym mam konto, „z przyjemnością“ zawiadomił mnie listownie, że w wyniku przeszacowania moich limitów proponuje ich podwyższenie do wysokości: dopuszczalny debet — 450 zł, linia kredytowa — 0 zł.
CHYBA zdecyduję się na zaciągnięcie kredytu w kwocie 0 zł, przynajmniej odsetki będą niewielkie. Gorzej z dopuszczalnym debetem. Otóż półtora roku temu podwyższono go — także w wyniku dokonanego przeszacowania — do 450 zł. Co zatem począć z dzisiejszą propozycją? Szczęściem Handlobank życzy sobie, bym w wypadku niewyrażenia zgody na podwyższanie limitów pisemnie poinformował o tym w określonym terminie.
NINIEJSZYM informuję więc Handlobank, jak najbardziej pisemnie, że nie chcę, by podwyższano mi limit dopuszczalnego debetu do 450 złotych. Proszę, by pozostał on jednak w niższej kwocie — 450 zł.
Z poważaniem Andrzej Nierychło