Jeremy Clarkson, gwiazda programu „Top Gear”, poinformował na serwisie Twitter, że rozważa kandydowanie do parlamentu w najbliższych wyborach. Nie wiadomo, czy to żart. Clarkson napisał, że myśli o kandydowaniu jako kandydat niezależny z okręgu Doncaster North, z którego pochodzi. To okręg obecnego lidera Partii Pracy — Eda Milibanda, w którym zdobył on w ostatnich wyborach 10 909 głosów.
Media przypominają trudne relacje Clarksona z politykami z Partii Pracy. W przeszłości musiał przepraszać poprzednika i mentora Eda Milibanda — Gordona Browna, za nazwanie go „jednookim szkockim idiotą”.
