CLiF zamierza wyemitować obligacje za 60 mln zł. Chce zainteresować fundusze spekulacyjne. Te nie mówią nie.
Jutro odbędzie się walne zgromadzenie akcjonariuszy Centrum Leasingu i Finansów CLiF. Udziałowcy zdecydują o przeznaczeniu 58 mln zł zysku netto wypracowanego przez grupę kapitałową w 2003 r. Dodatni wynik to efekt skupowania przez CLiF Ubezpieczenia obligacji CLiF po zaniżonej wartości. Kluczowa będzie jednak decyzja w sprawie emisji obligacji.
Niewygodne gwarancje
— Myślimy o emisji trzyletnich obligacji wartości 60 mln zł. Wartość nominalna jednego papieru wyniosłaby 0,5 mln zł. Emisja byłaby niepubliczna, skierowana tylko do dużych podmiotów. Jednak czy do niej dojdzie, zależeć będzie od opinii, jaką w tej sprawie wydadzą nasi dwaj mniejszościowi akcjonariusze, którymi są fundusze inwestycyjne — mówi Dariusz Baran, prezes CLiF.
Spółka, która ze względu na toczące się spory sądowe z bankami nie ma szans na uzyskanie od nich finansowania, chce z obligacji pozyskać pieniądze na wznowienie działalności na rynku leasingowym. Dariusz Baran, szef spółki, nie ukrywa, że liczy na zainteresowanie papierami funduszy spekulacyjnych, np. z Londynu czy Nowego Jorku. Twierdzi, że ma potencjalnych chętnych.
— Gwarantem obligacji będzie CLiF Ubezpieczenia. Jeśli nie znajdziemy chętnych na emisję, wówczas ta spółka obejmie walory. Wadą takiego rozwiązania będzie to, że nie pozyskamy żywej gotówki na rozwój — mówi Dariusz Baran.
Wyjaśnia, że ewentualna operacja z CLiF Ubezpieczenia będzie polegała na tym, że nowymi obligacjami CLiF spłaci dług za nie wykupione stare walory. Dlatego zarząd już stara się emisją zainteresować fundusze.
Spekulacje możliwe
— Zainteresowanie funduszy tymi obligacjami będzie zależało m.in. od tego, jakimi aktywami dysponuje CLiF i jakie będą warunki emisji. Nawet jeśli firma w rzeczywistości jest bliska bankructwa i potrzebuje tych pieniędzy na załatanie dziury w finansach, a nie na rozwój, mogą znaleźć się chętni akceptujący wyższe ryzyko. Zainwestują pieniądze licząc na to, że CLiF odzyska znacznie większe kwoty od banków — mówi Jarek Golacik, specjalista z londyńskiego funduszu Elliott Advisors.
CLiF toczy pozwy przeciwko Kredyt Bankowi, BGŻ, PKO BP, Pekao SA i Bankowi Przemysłowemu. Twierdzi, że zagarnęły jego majątek wartości 200 mln zł. Chce zwrotu długu z odsetkami. To spora pokusa dla spekulacyjnych funduszy.