Co dać pod choinkę

  • Dorota Czerwińska
08-12-2014, 00:00

Pracownicy nie piszą listów do św. Mikołaja. Ale warto wiedzieć, jakich upominków oczekują od firmy, albo dać im wybór

Lubimy dostawać prezenty, a te od pracodawców odbieramy jako docenienie całorocznej pracy.

ŻEBY MIŁO BYŁO:
Zobacz więcej

ŻEBY MIŁO BYŁO:

Spotkania, prezenty lub bony nie działają na pracowników motywacyjnie w długim okresie, ale wpływają na ich poczucie więzi z firmą, a także budują jej wizerunek jako dobrego pracodawcy – mówi Anna Chmielińska, menedżer HR w Stanley Black & Decker Polska. ARC

— Stały się pewnego rodzaju tradycją i są oczekiwane. To miły gest pracodawcy w okresie przedświątecznym, który przyczynia się do podtrzymania dobrej atmosfery wśród pracowników — uważa Agnieszka Laskowska, dyrektor ds. polityki personalnej ING Życie.

Anna Chmielińska, menedżer HR w Stanley Black & Decker Polska, twierdzi, że przedświąteczne spotkania, prezenty czy bony nie działają na pracowników motywacyjnie w długim okresie, ale wpływają na poczucie więzi z firmą i budują jej wizerunek jako dobrego pracodawcy. Badanie „Świadczenia pozapłacowe według pracowników” przeprowadzone przez Instytut Badawczy ARC Rynek i Opinia na zlecenie Sodexo Benefits and Rewards Services pokazuje, że w ubiegłym roku 55 proc. pracowników otrzymało od firmy upominek z okazji Bożego Narodzenia, a 22 proc. nawet więcej niż jeden prezent. Co czwarty dostał kupon podarunkowy, a co ósmy — świąteczną paczkę.

Pracodawca jak Mikołaj

Wyniki tego badania pokazują też, co pracownicy chcieliby od firmy dostać na Gwiazdkę. Spośród świadczeń pozagotówkowych prawie dwie trzecie ankietowanych wskazało kupon podarunkowy na zakupy, 41 proc. — przedpłaconą kartę podarunkową, a 21 proc. — dodatkowy dzień płatnego urlopu. Coraz więcej firm stara się wysłuchać podpowiedzi pracowników. Np. Stanley Black & Decker Polska co roku obdarowuje ich podarunkowymi kartami przedpłaconymi. Wartość zależy od średniego dochodu na osobę w rodzinie. W Kompanii Piwowarskiej zatrudnieni dostają bony do jednej z sieci hipermarketów. Są rozdawana w ramach systemu kafeteryjnego „KP po godzinach” od 1 do 31 grudnia. W tym systemie fundusz socjalny firmy przewiduje rocznie na pracownika od około 500 do 1200 zł.

Dać wybór

Zespoły pracowników stają się coraz bardziej różnorodne co do wieku, doświadczenia, zainteresowań. Te same upominki czy benefity nie są więc tak samo atrakcyjne dla wszystkich. Z badania Sodexo wynika, że aż 85 proc. pracowników chciałoby mieć większy wpływ na wybór świadczeń. Daje go swoim ludziom np. ING Życie.

— W tym roku postanowiliśmy sprawić pracownikom niespodziankę i wprowadziliśmysystem kafeteryjny, w którym pracownik może między innymi wybrać swój świąteczny prezent. Kafeteria to platforma online dostępna dla pracowników w pracy i w domu, dzięki której mogą sami wybrać optymalne dla siebie świadczenia abonamentowe, jednorazowe lub prezent z okazji Świąt — informuje Agnieszka Laskowska, dyrektor ds. polityki personalnej ING Życie.

Firmie takie rozwiązanie pomaga uświadamiać pracownikom wartość oferowanych im benefitów i efektywnie zarządzać budżetem, czyli wydawać pieniądze na to, czego ludzie naprawdę oczekują. Wielkość budżetu zależy od źródła. Jeśli są to pieniądze z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, to uwzględniają kryterium socjalne. Jeśli pochodzą ze funduszy obrotowych, to pracodawca może decydować, kogo i jaką sumą chce wynagrodzić, biorąc pod uwagę np. wyniki pracy, hierarchię, staż itd.

Firmowy śledzik

Firmy na ogół organizują przed Świętami spotkania z pracownikami.

— Zaplanowaliśmy w tym roku świąteczny lunch. Jego najważniejszym momentem będzie wręczenie prezentów przygotowanych przez samych pracowników — opowiada Andrew Verbitsky, dyrektor regionalny Kayak.pl. Każdy musi kupić upominek do ustalonej wartości.

Zapakowane prezenty są zbierane, a uczestnicy spotkania ustalają kolejność, w jakiej będą je losowali. Pierwsza osoba wybiera prezent, odpakowuje go i przechodzi na koniec kolejki. Następne mogą podobnie sięgnąć po nieodpakowaną rzecz lub... odebrać komuś prezent, który został już wcześniej wybrany. Osoba, która straci upominek, wraca do gry. Zabawa kończy się wraz z odpakowaniem ostatniego prezentu. Wspólną imprezę świąteczną mają pracownicy Stanley Black & Decker Polska i Centrum Usług Wspólnych Stanley Black & Decker. Zespół jest młody i wymyślono, że nie będzie zasiadania do kolacji, lecz zabawa z muzyką i tańcami. Wielu pracodawców pamięta też o dzieciach pracowników. W ABB dostają one paczki ze słodyczami i zabawkami dostosowanymi do wieku (od 0 do 14 lat). W tym roku spotkanie z udziałem rodziców i dzieci odbędzie się we wrocławskim ZOO — będzie zwiedzanie ogrodu i niedawno otwartego Afrykarium. Coraz częściej firmy i pracownicy w przedświątecznym czasie działają charytatywnie. Pracownicy Stanley Black & Decker Polska przyłączają się do akcji „Szlachetna paczka”. Będą też sprzedawali upieczone przez siebie pierniki, a zebrane pieniądze przeznaczą na szlachetny cel.

— Zbiorą też pieniądze podczas pchlego targu, na którym będą sprzedawali przeczytane już przez siebie książki — zapowiada Anna Chmielińska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Co dać pod choinkę