Gdy młody człowiek przychodzi do firmy na staż, w pierwszej chwili dostaje kręćka. Mnóstwo dziwnych nazw stanowisk, pomieszane zakresy odpowiedzialności. Zwykle kończy się tym, że stażysta ds. marketingu zajmuje się kserowaniem dokumentacji, odpowiadaniem na mało inteligentne pisma do prezesa i przenoszeniem segregatorów z zakurzonymi umowami handlowymi między piwnicą a strychem.

Tymczasem jedno mądre zdanie mogłoby przenieść cię w różne ciekawe miejsca i nauczyłoby go wielu cennych rzeczy o pracy w dziale marketingu.
Uporządkujmy zatem ten bałagan karierowy.
Jeśli interesujesz się badaniami rynku, powiedz że chcesz zobaczyć jak:
- określany jest popyt na poszczególne towary,
- analizowane są tendencje zmian popytu,
- prowadzone są studia i analizy marketingowe dotyczące np. rozpoznawalności marki czy skuteczności podejmowanych przez firmę działań dystrybucyjnych,
- określane są segmenty odbiorców,
- badane są preferencje i oczekiwania nabywców związane z ofertą firmy,
- monitorowane są działania konkurencji w zakresie badań, produkcji, dystrybucji i promocji.
Jeśli w czasopiśmie ilustrowanym oglądasz przede wszystkim strony z reklamami, to powiedz że chcesz asystować przy:
- definiowaniu celów i określaniu spodziewanych efektów reklam,
- wyborze najważniejszych grup odbiorców, do których w danym przedziale czasu będą kierowane działania promocyjne,
- wyborze form reklamy i pozostałych elementów promocji,
- opracowaniu terminarza i planu budżetowego dla działań promocyjnych (media planning),
- projektowaniu merytorycznym materiałów promocyjno-informacyjnych,
- negocjowaniu cen związanych z działaniami promocyjnymi,
- nadzorowaniu terminowości J jakości pracy podwykonawców: agencji reklamowych, drukarni, producentów gadżetów,
- analizowaniu wyników pomiaru efektywności działań i - na ich podstawie - sugerowaniu zmian w ofercie firmy.
Jeśli interesuje cię firma jako całość, a nie poszczególne produkty, to powiedz że chętnie poznasz jak:
- prowadzona jest aktualizacja bazy wiedzy o pozycji firmy na rynku,
- analiza informacji o decyzjach i pozycji konkurencji,
- tworzy się wizerunek wewnętrzny firmy wśród pracowników,
- utrzymywana jest ścisła współpraca z mediami,
- planowane i koordynowane są działania w sytuacjach kryzysowych.
Jeśli pociągają cię liczby i szybko wyciągasz z nich potrzebne informacje, to nalegaj na włączenie cię do zespołu zajmującego się:
- monitorowaniem cen konkurentów,
- poznawaniem możliwości finansowych konsumentów,
- proponowaniem systemów rabatowych,
- analizą poziomu kosztów funkcjonowania przedsiębiorstwa i monitorowaniem danych kształtujących wynik finansowy,
- proponowaniem kierownictwu aktualnych cen na sprzedawane towary, po uwzględnieniu i przeanalizowaniu różnorodnych uwarunkowań.
Wreszcie, jeśli dobrze radzisz sobie z ludźmi i ćwiczyć tę umiejętność w trudnych warunkach, powiedz że interesuje cię najbardziej:
- przyjmowanie reklamacji,
- łagodzenie konfliktów i rozładowywanie napięć np. rozmowy z trudnymi klientami,
- nawiązywanie przyjaznych kontaktów z nabywcami,
- działania na rzecz podnoszenia kultury obsługi.
Inspiracją tekstu jest książka "Zarządzanie marketingiem. Wydanie trzecie" Zdzisława Knechta (Wydawnictwo C.H. Beck, 2009). Wykorzystanie za wiedzą Wydawcy.