Przedsiębiorcy często nalegają na podpisanie przez podwładnych umów o zakazie konkurencji. Nie ma znaczenia, czy zostali oni zatrudnieni na podstawie umowy o pracę, zlecenia, czy współpracują na zasadach B2B. Zakaz ten ma na celu ochronę tajemnicy przedsiębiorstwa i zwalczanie nieuczciwej konkurencji. W interesie przedsiębiorcy jest stosowanie się do przepisów prawa oraz zawarcie w dokumencie kilku ważnych kwestii.
Ograniczenie swobody
Do wejścia w życie znowelizowanych przepisów prawa pracy, tj. do 26 kwietnia, zakaz konkurencji nie był w kodeksie w jakiś szczególny sposób uregulowany. Pozwalało to przedsiębiorcy na wprowadzanie w jego treści szerokich ograniczeń. Przykładowo, zatrudnieni nie mogli podejmować jakiejkolwiek współpracy z innymi firmami bez względu na jej charakter i branże, w której działają. Co zmieniło się po nowelizacji? Od 26 kwietnia przedsiębiorca nie może zabronić podwładnym podjęcia pracy w innych firmach. Od tej zasady są jednak wyjątki.
– Przedsiębiorca może nalegać na zakaz konkurencji, jeśli praca dodatkowa ma polegać na świadczeniu obowiązków służbowych w ramach stosunku pracy albo na podstawie umowy zlecenia lub współpracy na rzecz konkurencyjnej firmy. Przykładowo, po podpisaniu takiej umowy osoba zatrudniona na stanowisku sprzedawcy u dewelopera nie będzie mogła uzyskiwać dodatkowego zarobku za sprzedaży nieruchomości u innego przedsiębiorcy. Może natomiast podjąć pracę w biurze architektonicznym, gdzie do jej zadań będzie należało projektowanie wnętrz. Poza tym właściciel firmy może wprowadzić zakaz lub ograniczenia na personel dotyczące możliwości podjęcia dodatkowego zatrudnienia, jeśli wynika to z przepisu szczególnego - mówi Paulina Helińska, adwokat prowadząca własną kancelarię.
Zakaz konkurencji musi być zawarty na piśmie pod rygorem nieważności. Poza tym powinien być dokumentem odrębnym od umowy o pracę - lub stanowić wyraźnie wyodrębnioną jej część.
Zakres zakazu
Na co przedsiębiorca powinien zwrócić szczególną uwagę? Prawo narzuca na niego obowiązek konkretnego sformułowania treści zakazu konkurencji. Zakaz ten nie ma charakteru nieograniczonego i dowolnego, czyli nie może wykraczać poza zakres działalności pracodawcy.
– Dla stwierdzenia, że określony typ czynności jest konkurencyjny, konieczne jest realne zagrożenie interesów przedsiębiorcy. Tym samym, za spełniającą te kryteria może zostać uznana jedynie taka działalność, która narusza dobra pracodawcy – zaznacza Paulina Helińska.
Jak dodaje, w umowie powinno być również wskazane terytorium, na którym będzie obowiązywał zakaz, oraz czas jego trwania (nie można wpisać opcji: „czas nieokreślony”). Poza tym muszą znaleźć się w niej formy działalności, które obejmuje zakaz.
Co jeszcze warto o nim wiedzieć? Zakaz konkurencji w trakcie trwania stosunku pracy nie może wiązać się z karami umownymi. Trzeba zwrócić uwagę na to, że pracownik nie ma obowiązku podpisywania takiej umowy. Oczywiście trzeba liczyć się z tym, jak odmowa może zostać odebrana przez szefa.
- Zasadą jest, że każdy pracownik powinien dbać o dobro firmy, w której został zatrudniony. Ma obowiązek chronić mienie przedsiębiorstwa oraz zachowywać w tajemnicy informacje, których ujawnienie mogłoby narazić szefa na szkodę. Odmowa podpisania takiego dokumentu bardzo często uzasadnia wypowiedzenie umowy z pracownikiem. Zatem przymusu nie ma, ale należy liczyć się z konsekwencjami – mówi adwokat.
Poznaj program kolejnej edycji “Forum Compliance Officer” >>
Przedsiębiorca może zawrzeć umowę o zakazie konkurencji z pracownikiem również po ustaniu jego stosunku pracy, jeżeli ten miał dostęp do szczególnie ważnych informacji i tajemnic przedsiębiorstwa, których ujawnienie naraziłoby firmę na szkodę. W jej treści powinny znaleźć się wszystkie wyżej wymienione elementy, jak i kwestie dotyczące odszkodowania. W przeciwieństwie do umowy o zakazie w trakcie trwania stosunku pracy, która nie łączy się z żadnymi świadczeniami pieniężnymi, tu przedsiębiorca musi wypłacić pieniądze byłemu zatrudnionemu po zakończonej współpracy.
- Wysokość odszkodowania nie może być niższa niż 25 proc. wynagrodzenia za czas odpowiadający okresowi obowiązywania zakazu konkurencji. Odszkodowanie może być wypłacone w ratach lub jednorazowo w całości. Istotne jest, że w sytuacji, kiedy odszkodowanie nie zostanie wskazane w umowie, pracodawca i tak jest zobowiązany do jego zapłaty na podstawie kodeksu pracy. W przypadku braku wypłaty odszkodowania przez pracodawcę lub zaprzestania prowadzenia określonej działalności zakaz konkurencji ustaje – zwraca uwagę Paulina Helińska.
B2B i inne formy
W przypadku B2B zakaz konkurencji może być częścią umowy współpracy lub stanowić oddzielny dokument. Tu również ograniczenie swobody świadczenia usług nie może wykraczać poza zakres działalności prowadzonej przez zlecającego.
– Ważne, aby zakaz został jasno sprecyzowany. Konieczne jest wskazanie terytorium, na jakim ma obowiązywać, formy prowadzenia działalności objętej zakazem oraz okresu na jaki zostaje zawarty. W sytuacji, gdy przedsiębiorca wskaże, że zakaz ten ma obowiązywać bezterminowo albo nie określi wcale tego terminu, taka umowa jest nieważna. Należy pamiętać również o wskazaniu kary umownej za naruszenie takiego zakazu - przypomina adwokat.
Przedsiębiorców obowiązuje swoboda umów, jednak nie mogą oni podpisać zakazu konkurencji, jeśli jest on niezgodny z prawem lub z zasadami współżycia społecznego.
– Na przykład firmie sprzątającej nie można zabronić świadczenia usług na rzecz naszej konkurencji. Zakres zakazu nie może być również tak szeroki, że będzie uniemożliwiał wykonywanie zawodu współpracownikowi, np. informatykowi, który świadczył usługi na podstawie B2B. W takiej sytuacji umowa będzie nieważna. Przykładowo, informatyk współpracujący na podstawie umowy współpracy, który świadczył usługi związane z tworzeniem platformy kadrowej dla firmy motoryzacyjnej, będzie mógł świadczyć zlecenia lub podjąć pracę w miejscu, w którym będzie odpowiedzialny za stworzenie serwisu z ofertami sprzedaży nieruchomości - mówi Paulina Helińska.
O czym należy pamiętać, podpisując zakaz konkurencji z osobą zatrudnioną na podstawie umowy zlecenia? Kodeks cywilny nie reguluje tych kwestii, zatem strony mają w tym zakresie swobodę kształtowania postanowień. Ważne, aby zakaz nie naruszał przepisów i zasad współżycia społecznego.
Czy firma może zabronić zleceniobiorcy współpracy z innymi przedsiębiorcami, nie dając mu w takiej sytuacji wynagrodzenia? Sąd Najwyższy w 2003 r. stwierdził, że brak odpłatności za zakaz konkurencji po zakończeniu umowy jest sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, czyli jest nieważny. Jednak w kolejnych latach linia orzecznicza się zmieniła. W 2015 r. Sąd Najwyższy stwierdził, że jeżeli bezpłatny zakaz konkurencji wynika z woli stron, takie porozumienie jest ważne.
Pojęcie zostało wyjaśnione przez ustawodawcę w art. 11 par. 2 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Zgodnie z definicją “przez tajemnicę przedsiębiorstwa rozumie się informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, które jako całość lub w szczególnym zestawieniu i zbiorze ich elementów nie są powszechnie znane osobom zwykle zajmującym się tym rodzajem informacji albo nie są łatwo dostępne dla takich osób, o ile uprawniony do korzystania z informacji lub rozporządzania nimi podjął, przy zachowaniu należytej staranności, działania w celu utrzymania ich w poufności”.

