COBI kończy zabawę z Best-Lockiem

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2007-10-02 00:00

Miały być współpraca i sojusz, pozostał niesmak. Drogi dwóch producentów zabawek rozeszły się.

Miały być współpraca i sojusz, pozostał niesmak. Drogi dwóch producentów zabawek rozeszły się.

Gdy na początku 2006 r. polski producent klocków COBI sprzedał 20 proc. udziałów firmie Best-Lock, partnerzy chcieli zawojować wart ponad 1 mld USD (3,7 mld zł) rynek, na którym prym wiodą LEGO i MegaBlok, osiągając 100 mln USD przychodów w ciągu trzech lat. Życie zweryfikowało te plany. W ubiegłym roku przychody nowej mieleckiej fabryki COBI wyniosły 9 mln zł, a zysk 0,5 mln zł. W tym będzie jeszcze gorzej. Robert Podleś, właściciel i szef firmy, spodziewa się 6,5 mln zł obrotów i zerowego wyniku netto.

Szybkie pożegnanie

— We wrześniu ubiegłego roku wstrzymaliśmy dostawy i anulowaliśmy zamówienia, bo Best-Lock przestał regulować płatności. Mimo większych mocy nie mogliśmy sprzedawać towarów. Od lutego tego roku trwało ustalanie warunków rozwiązania umowy, które nastąpiło 5 września — mowi Robert Podleś.

Inaczej tłumaczy rozwód Best-Lock.

— Płatności regulowaliśmy na bieżąco. Firmy mają odmienny styl prowadzenia biznesu, więc wspólnie zdecydowaliśmy, by na nowo zacząć działać niezależnie — mówi Torsten Geller, prezes Best-Lock.

Jednak 80 proc. ceny, za którą COBI odkupiło pakiet swoich akcji (ponad 0,5 mln USD), stanowiły właśnie długi Best-Lock. Przychody tej firmy to 10-20 mln USD (37,8-75,6 mln zł) rocznie. COBI, które obchodzi w tym roku 20-lecie działalności i zajmuje się produkcją, importem i dystrybucją zabawek, w tym roku będzie miało 25 mln zł z działalności handlowej.

Chińska jakość

Przez ostatni rok eksport COBI spadł z 70 do 30-40 proc.

— Straciliśmy cały rynek amerykański i rynek brytyjski, na które w ubiegłym roku trafiło 50 proc. produkcji. Best-Lock miał na tych rynkach sprzedawać nasze towary, ale sprzedawał najpewniej swoje, niższej jakości, wyprodukowane w Chinach, pod wspólnym logo — mówi szef COBI.

Sprzedaż chińskiej produkcji w Wielkiej Brytanii potwierdza Best-Lock. Robert Podleś uważa, że w ten sposób ucierpiała polska marka.

Firma COBI zbudowała drugi zakład w Mielcu, zainwestowała w automaty do pakowania i jest w stanie produkować ponad 100 mln sztuk klocków.

— Chcemy wrócić na utracone rynki — mówi Robert Podleś.

Obie firmy sprzedają klocki w ponad 40 krajach. Obie procesują się w niektórych z koncernem LEGO, do którego klocków pasują ich wyroby. Tego ostatniego niewiele wzruszają zmiany w COBI i Best-Lock.

— Będziemy nadal walczyć o rynek — mówi Michael Ebbesen, szef LEGO Polska.

Jego firma miała od stycznia do sierpnia 2007 r. 6,9 proc. rynku zabawek tradycyjnych w Polsce i jest na drugim miejscu po Mattelu. Klocki COBI miały 0,7 proc. i 27. miejsce, a cały asortyment polskiej firmy 3,5 proc. i 5. miejsce.