Coca-Cola zarobi kokosy na mleku

AR
opublikowano: 2016-03-21 22:00

Jeden z największych światowych koncernów FMCG zacznie wkrótce rozlewać mleko przyszłości — i zamierza zbudować na tym kolejny biznes wart miliardy dolarów. O planach Coca-Coli wiadomo już od dawna. Producent słodkiego napoju, na całym świecie kojarzonego z czerwoną puszką i otyłością, chce nadrobić wizerunkowe straty na polu zdrowia. Mleko, które będzie sygnowane marką Coca-Cola, nie będzie zwykłym mlekiem. Jest modyfikowane tak, aby zapewnić konsumentom maksimum wartości odżywczych zawartych w krowim napoju (takich jak białka, wapń) oraz minimum tych składników, które nie są zalecane w zbilansowanej diecie (np. laktozy, tłuszczu i cukru). Koncern połączył siły z siecią amerykańskich mleczarni Fairlife, która produkuje filtrowane, wysokobiałkowe i niskocukrowe i niezawierające laktozy mleko pod taką samą marką. To będzie biznes wart miliardy dolarów — mówią przedstawiciele branży. I mogą mieć rację. W pierwszym roku po wprowadzeniu mleka 2.0 na amerykański rynek Fairlife osiągnęło 90 mln USD ze sprzedaży. 1,5-litrowa butelka supernapoju kosztuje obecnie 4 USD. Coca-Cola jest mniejszościowym udziałowcem Fairlife. — Wielokrotnie już dowiedliśmy, że potrafimy przekształcić grupę produktów w dynamiczną kategorię rynkową o dużym potencjale wzrostu. To samo zamierzamy zrobić z mlekiem — powiedział Steve Jone, główny dyrektor wykonawczy w Fairlife, a poprzednio szef marketingu w Coca-Coli. — Patrzymy na mleko jak na jedno z największych bogactw natury — wyjaśnia Melanie Kahn, wicedyrektor marketingu w Fairlife. Coca-Cola wkrótce zorganizuje masowe kampanie reklamowe, które będą przekonywać do picia mleka. Spodziewa się, że dzięki temu sprzedaż produktów Fairlife wzrośnie — na razie supermleko jest sprzedawane tylko w USA. © Ⓟ