Cofix Group chce podbić Rosję

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2016-10-10 12:35

Izraelski operator sieci niskokosztowych kafeterii, spółka Cofix Group ruszył z zagraniczną ekspansją. Na pierwszy ogień idzie Rosja, donosi Bloomberg.

Firma chce przyciągnąć tamtejszych konsumentów m.in. ceną, która ma stanowić jedynie ułamek tego co trzeba zapłacić w sieci Strabucks.

Kawa
Kawa
Bloomberg

Ceny w sieci Cofix mają rozpoczynać  się od zaledwie 50 rubli (0,89 USD) w przypadku kaw, napojów i żywności. Tymczasem amerykański konkurent za podstawową wersję espresso życzy sobie 120 rubli a za cappuccino 245 rubli w moskiewskich lokalach.

Cofix planuje,  że do połowy 2018 r. będzie posiadał w Rosji 100 placówek. Kolejnym celem – według Avi Katza, założyciela sieci - ma być Wielka Brytania. Zdaniem Katza, wybór Rosji wynikał przede wszystkim z bardzo silnego spadku kosztów wynajmu i faktu, że konsumenci stają się bardzo wrażliwi na ceny w obliczu wysokiej inflacji. 

W Rosji zrobienie kawy w domu kosztuje co najwyżej 20 rubli, tymczasem w kawiarni jest ona oferowana za około 200 rubli. To chyba największa na świecie różnica cen. Nasza oferta może zachęcić wielu ludzi do wyjścia z domu i wypicia kawy w lokalu – zachwala Katz.

W przeciwieństwie jednak do Starbucksa, który oferuje fotele, w których można godzinami spędzać czas, lokale Cofix nastawione są na szybką rotację tzw. kawę w biegu. 

Od rozpoczęcia działalności w 2013 r. spóła dorobiła się już 152 kawiarni w Izraelu doprowadzając do ostrej konkurencji i wojny cenowej. Katz ocenia, że rosyjski rynek ma potencjał na około 1000 kawiarni jego sieci, w tym franczyzowych. Eksperci z Allegra World Coffee oceniają, że liczba kawiarni w Rosji wzrośnie o 10 proc. w tym roku, a wartość rynku przekroczyła już 1 mld USD.