Cognor studzi entuzjazm ws. SAFE. „Potrzeba specustawy albo prywatyzacji PGZ”

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2026-05-18 11:34
zaktualizowano: 2026-05-18 11:53

Cognor, a także Creotech i Lubawa – te spółki wymieniono w rządowym materiale jako beneficjentów środków z SAFE. Kursy na giełdzie rosną, ale członek zarządu pierwszej z firm sceptycznie ocenia szanse na wykorzystanie dużych pieniędzy.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- co jest największym wyzwaniem dla Polski w efektywnym wydaniu miliardów euro na zakupy zbrojeniowe

- dlaczego CFO Cognora wyraża wątpliwości co do zdolności Polski do wykorzystania pełnej puli środków z programu SAFE

- w jakich obszarach polskie firmy, takie jak Cognor, widzą największe szanse na rozwój dzięki nowym inwestycjom w obronność

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Polska jako pierwsza w Unii Europejskiej podpisała w ubiegłym tygodniu z Komisją Europejską umowę dotyczącą pożyczki do 43,7 mld EUR w ramach programu SAFE na zakupy zbrojeniowe. Po podpisaniu umowy do Polski wpłynie ok. 20 mld zł zaliczki.

Akcje Creotechu rosną w poniedziałek o ponad 6 proc., prawie 9 proc. zyskuje Cognor, a kurs Lubawy zwyżkuje o około 2 proc.

Krzysztof Zoła, członek zarządu Cognora odpowiedzialny za finanse, nie ma wątpliwości, że podpisanie umowy w sprawie SAFE to bardzo dobra informacja, ale przestrzega: obyśmy jako Polska byli to w stanie wydać.

- Jesteśmy w stanie dostarczyć dowolne ilości stali, ale nasz przemysł zbrojeniowy nie jest zdolny do produkcji istotnych ilości uzbrojenia takiego jak wozy bojowe czy samobieżne haubice, a czołgów w ogóle nie produkujemy – mówi Krzysztof Zoła.

Zaawansowanie projektów w PGZ jest niskie

Menedżer ma duże wątpliwości, czy PGZ, czyli państwowy koncern, który jest głównym zleceniodawcą, będzie w stanie stworzyć potencjał produkcyjny w krótkim czasie – na wydanie miliardów z SAFE zostało 4,5 roku.

- Jesteśmy jedynym w Polsce producentem stali do produkcji amunicji, te projekty są najbardziej zaawansowane i tu widzimy dużą szansę. Jesteśmy też dostawcą do innych krajów UE. Liczymy na segment blach, dostarczamy ją do pojazdów wojskowych – mówi Krzysztof Zoła.

Jak dodaje, jest mało czasu, a zaawansowanie projektów jest „dość marne”.

- W wielu spółkach PGZ wszystko jest na etapie rozpoznawania. Chyba tylko specustawa pozwoliłaby udrożnić procesy inwestycyjne w państwowym koncernie. A przecież zaraz są wybory parlamentarne. Jeśli zmieni się władza, to zapewne pojawią się nowe zarządy w spółkach grupy i będziemy mieć kolejną wyrwę. Wydaje mi się, że bez prywatyzacji spółek z grupy PGZ nie ma szans na wykorzystanie pełnej puli – tłumaczy Krzysztof Zoła.

Cognor ogłasza przełom w wynikach

Na notowania spółki na giełdzie wpływ mają także opublikowane w piątek po sesji wyniki za I kwartał 2026 r. i optymistyczne wypowiedzi członka zarządu.

Cognor zanotował w I kwartale wzrost przychodów o 8,8 proc. do 591,3 mln zł, 12 mln zł zysku operacyjnego (trzy razy więcej od konsensu) i poniósł 1,1 mln zł straty netto (oczekiwano 7 mln zł straty).

- W I kwartale spready [różnica między ceną sprzedawanych produktów a ceną złomu, który jest wsadem do produkcji – red.] w Ferrostalu były wypadkową warunków kontraktów zawieranych jeszcze pod koniec 2025 r. Nie widać więc jeszcze odzwierciedlenia wyższych marż, są natomiast widoczne już większe wolumeny. Pozwoliło nam to na zanotowanie całkiem solidnego zysku brutto na sprzedaży, który wzrósł o około 50 proc. r/r, oraz dodatniego wyniku operacyjnego. Przewiduję, że na poziomie netto wyjdziemy nad kreskę już w II kwartale i wszystkie segmenty działalności dołożą się do łącznie bardzo dobrego wyniku. Trend poprawy jest trwały - zapewnia Krzysztof Zoła.

Poprawa to efekt wzrostu cen wyrobów będącego konsekwencją działania unijnych mechanizmów ochrony rynku. Chodzi przede wszystkim o CBAM, czyli mechanizm, w ramach którego do cen wyrobów importowanych dodawane są koszty emisji dwutlenku węgla.

- CBAM wszedł w życie 1 stycznia i od razu zobaczyliśmy podwyżki cen, bo wielu naszych konkurentów nie było w stanie utrzymywać dotychczasowych. Wydaje się, że pozycja konkurencyjna się wyrównała, a cały rynek stali wrócił do satysfakcjonującego poziomu konkurencyjności i rentowności – uważa członek zarządu Cognora.

Na korzyść spółki działa też drugi z mechanizmów – Safeguard – w ramach którego kraje spoza UE mają wyznaczone limity sprzedaży na wspólnym rynku. Tu trudności mają szczególnie producenci bazujący na technologii wielkiego pieca, gdzie koszty emisji są kilkakrotnie wyższe niż w technologii wykorzystującej piece elektryczne.

- Efekty Safeguardu i CBAM to wzrost cen i spreadów, dlatego spodziewamy się pozytywnych wyników, dodatniej dynamiki sprzedaży, dodatniego EBITDA i zysku netto. To będzie rok przełomu, w którym powrócimy do dobrych wyników finansowych i odrobimy część naszych strat z poprzednich dwóch lat - zapewnia CFO Cognora.