Cohn powiedział, że przez dwie ostatnie dekady, największa gospodarka świata nie zachowywała się normalnie i dopiero teraz zaczyna powracać do takiego stanu.
Przeżyliśmy ponad dekadę zerowych stóp procentowych, przeszliśmy przez dekadę luzowania ilościowego, zerowych stóp procentowych. Zapomnieliśmy już co to normalność – stwierdził Cohn. Odnosząc się do działań podejmowanych przez Fed powiedział, że są to próby załagodzenia tylko krótkoterminowego szoku inflacyjnego.
W opinii ekonomisty, który w latach 2017-2018 był doradcą prezydenckim i dyrektorem Narodowej Rady Ekonomicznej, nie ma co liczyć by przed połową przyszłego roku Fed zdecydował się na poluzowanie swojej polityki.
Gospodarka wyraźnie się pogorszy zanim Fed zacznie obniżać stopy procentowe. Sądzę, że w pierwszej połowie przyszłego roku nie będziemy świadkami żadnej aktywności w zakresie stóp procentowych. Być może [w trzecim kwartale] zaczniemy słyszeć pogłoski o przyszłych wskazówkach dotyczących niższych stawek - ocenił Cohn.
W jego opinii, spośród głównych banków centralnych, nie licząc Japonii, amerykańska Rezerwa będzie ostatnim, jaki zdecyduje się na złagodzenia nastawienia.
Fed będzie ostatnim, który opuści „tę imprezę” – podkreślił Cohn. Dodał, że oczekiwania inwestorów odnośnie zmiany stanowiska władz monetarnych są zbyt optymistyczne i mogą poczuć się rozczarowaniu zbyt – ich zdaniem – ostrożną postawą decydentów.
Tymczasem, jak wskazuje narzędzie Fed Watch, rynek spodziewa się pierwszej obniżki stóp procentowych w USA nawet w maju przyszłego roku, zaś do końca 2024 r. mogą one spaść o około 100 punktów bazowych.

