Większość pieniędzy trafi prawdopodobnie do YDP jako producenta oprogramowania, jednak obie spółki powinny dobrze zarobić na całej operacji, znacznie lepiej niż na dostawach sprzętu komputerowego.
Umowa jest wynikiem zakończenia przetargu w MEN, który toczył się od początku 2008 r. Kilkakrotnie nad procedurami przetargowymi wisiały czarne chmury. Tuż przed wakacjami resort edukacji planował nawet unieważnienie postępowania i przekazanie pieniędzy na inny cel. Ostatecznie do tego nie doszło.
Poza Comarchem i YDP, umowy na dostawę oprogramowania edukacyjnego (nieco mniejsze, bo na blisko 40 mln zł każda) zawarły dziś dwa inne konsorcja: Incomu z WSIP i MCSI z PWN.
Łącznie na zakup edukacyjnych programów komputerowych MEN wyda blisko 180 mln zł brutto. Większość pochodzi z unijnych funduszy. Cały projekt jest zwieńczeniem wartego 1,5 mld zł programu komputeryzacji szkół, który trwa od 2004 r.