ZUS dostał serwery, ale nie może za nie zapłacić
Sąd orzekł, że ZUS nie powinien zawierać umowy z Qumak-Sekom. Na wyroku chce skorzystać Comarch, a korzyść wynosi 34 mln zł.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) 18 marca 2008 r. zlecił giełdowej spółce Qumak-Sekom instalację kilkudziesięciu serwerów za 24 mln zł. Umowa została dobrze przyjęta przez rynek i następnego dnia ożywiła handel papierami spółki. Okazuje się jednak, że może mieć ona problem ze ściągnięciem należności z już realizowanej dostawy. Powód: kontrakt został zawarty z naruszeniem prawa, bo sąd stwierdził w końcu maja, że oferta Qumaka była niezgodna z wymaganiami i powinna zostać odrzucona.
— Taki wyrok oznacza, że umowa jest nieważna: tak jakby nigdy nie została podpisana. ZUS nie ma prawa zapłacić za te dostawy — skomentował nam nieoficjalnie jeden z prawników.
ZUS jest zaskoczony wyrokiem i zapewnia, że postępował zgodnie z prawem. Nie podjął jeszcze decyzji, czy zapłaci Qumakowi i jak rozwiąże cały problem. Qumak twierdzi, że zlecenie zrealizował i pieniądze musi dostać.
Kasa do ściągnięcia
ZUS przegrał proces z Comarchem. Teoretycznie to krakowska firma teraz powinna zdobyć zamówienie, choć jej oferta była o 10 mln zł droższa niż Qumaka — wynosiła 34 mln zł.
— Błąd firmy Qumak był jednak niepodważalny — zaoferowała ona serwery HP wycofywane z oferty w październiku 2007 r., a ZUS wyraźnie żądał w SIWZ (specyfikacji), by sprzęt był produkowany co najmniej do końca 2007 r. Mimo to starano się zatuszować błąd — mówi jeden z oferentów.
Qumak nie zgadza się z tym twierdzeniem. Uważa, że jego oferta była prawidłowa. Spółka twierdzi, że umowa została zawarta zgodnie z prawem i musi być wykonana.
„Qumak Sekom w pełni wywiązał się z realizacji zawartej z naszym partnerem umowy i nie ma podstaw do jakichkolwiek obaw. Ważność kontraktu nie została podważona żadnym odrębnym postępowaniem w okresie jego realizacji. Obie strony są więc zobligowane do wywiązania się z wszelkich wzajemnych zobowiązań” — twierdzi zarząd spółki w oświadczeniu dla „PB”.
Comarch wniesie pewnie sprawę o sądowe stwierdzenie nieważności umowy. Jeśli tak się stanie, ZUS będzie miał problem z zapłaceniem za dostawę — bo za wydanie pieniędzy bez ważnej umowy osobom odpowiedzialnym mogą grozić zarzuty prokuratorskie.
— Teoretycznie powinien więc zwrócić serwery. W praktyce jednak łamanie prawa zamówień publicznych nie grozi żadnymi konsekwencjami, więc nie zdziwiłbym się, gdyby ZUS zbagatelizował wyrok. Qumak nie powinien się też obawiać o swoje pieniądze, bo jeśli ZUS będzie się bał zapłacić za usługę, to firma może wnieść sprawę cywilną, którą ma z góry wygraną, bo świadczenie usługi niewątpliwie nastąpiło — uważa jeden z prawników.
Zdaniem prawników, Comarch nie ma raczej szans na odzyskanie całego zlecenia. Może liczyć na wygranie sprawy o odszkodowanie z tytułu utraconych zysków.
— Trudno powiedzieć, czy spółka będzie chciała sądzić się z ZUS — mówi jeden z naszych rozmówców.
Takiej informacji od Comarchu nie uzyskaliśmy.
— Czekamy na sądowe uzasadnienie wyroku — powiedział nam przedstawiciel spółki.
Pasztet prawny
ZUS zapewnia, że działał zgodnie z prawem.
„Odbyły się 2 rozprawy przed Krajową Izbą Odwoławczą (KIO). Odwołania zostały odrzucone. 8 lutego 2008 r. Sąd Okręgowy w Warszawie odrzucił skargę jednego z oferentów oraz umorzył skargę złożoną przez Comarch. Ostatni wyrok KIO przypadał na 7 marca 2008 r. i był ostatecznym rozstrzygnięciem odwołań. Prezes UZP w odpowiedzi na wystąpienie ZUS o wyrażenie zgody na podpisanie umowy potwierdził, że 7 marca nastąpiło ostateczne rozstrzygnięcie w sprawie odwołań” — tłumaczy ZUS.
Kalendarium
3 IV 2007 r.
Ogłoszenie
przetargu
30 V 2007 r.
Termin wpłynięcia ofert
21 XII 2007 r.
Wybór oferty najkorzystniejszej
18 III 2008 r.
Podpisanie umowy z Qumak-Sekom
V 2008 r.
Sąd uznaje, że wybór Qumaka był niezgodny z prawem zamówień
24 mln zł Qumak-Sekom, którym kieruje Paweł Jaguś, wygrał przetarg dla ZUS z taką ceną i zrealizował już zlecenie. Nieoczekiwany wyrok sądu skomplikował sprawę, bo ZUS może nawet będzie musiał zwrócić sprzęt i nie zapłaci.
34 mln zł Comarch Janusza Filipiaka, choć zażądał za usługi aż tyle, postanowił walczyć o zlecenie w sądzie. I wygrał. Teraz jest zdania, że ZUS powinien zwrócić sprzęt Qumaka i złożyć parafę na zamówieniu w Krakowie.